Karp jako zbawiciel zielonych

Tym razem nie hipokryzja zielonych jest głównym problemem, lecz fakt, że postanowili oni do promowania swoich głupich poglądów wykorzystać jedną z najpiękniejszych modlitw, jaką jest Droga Krzyżowa. Sposobem na przekonanie nieprzekonanych do cierpień karpi ma być bowiem sztuka „Człowiek i karp”, której częścią jest przerobiona Droga Krzyżowa. „Zrobiłeś mi wigilijną drogę krzyżową” – mówi karp do człowieka. A gdy człowiek uznaje, że to przesada, odpowiedzią jest właśnie opowieść o „męce karpia”.

„Stacja pierwsza: pojmanie w stawie; stacja druga: karp w płaszcz szkarłatny ubrany i wyszydzony, stacja trzecia: w sklepie wystawiony w wodzie brudnej, płytkiej, pod ciężarem wrogiego
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: