Trzynastego grudnia, roku pamiętnego...

Zamiast nienawiści posługiwano się słowami narodowych poetów i papieża Polaka. Aż do 13-go!

W jedną noc, z perfekcyjną doskonałością sowieckich czynowników, zdruzgotano ludzkie nadzieje, przetrzebiono szeregi najlepszych, zmuszając ich do emigracji, w imię interesów rządzącej kliki, ze strachu, że zrobi to ewentualnie jakaś inna klika.

Jeśli porównuje się Jaruzelskiego do Franco czy Pinocheta, popełnia się nadużycie. Wspomniani generałowie uratowali swoje kraje przed komunistycznym eksperymentem, podejmując akcję za pięć dwunasta, jeden w obliczu lewackiego terroru, masowego mordowania księży i zakonnic, drugi świadomy, czym się zakończy napływ kubańskich doradców.
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: