Kompleks polski

Nie nastąpiło to od razu – kolejne fazy „ostatecznego rozwiązania” poprzedzała trwająca blisko wiek akcja propagandowa. Celowała w niej Rosja, ale Prusy nie pozostawały daleko w tyle. Trzeba było wmówić światu, a przy okazji Polakom, że sami nie potrafimy sobą rządzić, że nie ma wyjścia z zaklętego kręgu naszych kompleksów narodowych, z ciemnoty i zacofania. Przez 300 lat słyszeliśmy, że albo jesteśmy „chorym człowiekiem Europy”, albo w najlepszym razie „państwem sezonowym”, stałym zarzewiem konfliktów – z informacją na zewnątrz: „Spokój panuje w Warszawie” i wewnątrz: „Żadnych marzeń, panowie!”. To przeciw nam stworzono Święte Przymierze i dopiero kłótnia w rodzinie, czyli Wielka Wojna,
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: