Wiara prostych ludzi i sprawne państwo

Kondycję polskości obserwuję zarówno jako badacz, jak i uczestnik publicznej debaty, sporu politycznego, który toczy się we współczesnej Polsce. Ostatnio, od 7 września 2011 r. do 28 listopada, gdy piszę niniejszy tekst, odbyłem w Polsce, w różnych regionach kraju, ponad trzydzieści spotkań promujących moją najnowszą książkę „Pociąg do Polski. Polska do pociągu”. Bodaj czy nie większość uczestników tych spotkań – sporą część z nich organizowały kluby „Gazety Polskiej” – to właśnie „ludzie prości”. Ludzie z Polski prowincjonalnej, nawet jeśli usadowionej tylko kilkanaście kilometrów od wielkich miast. Ludzie o niewysokim, jeśli mierzyć formalnymi dokumentami, wykształceniu. Ludzie nierzadko
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: