Niebo jest OK!

Daniel wiedział, że królewskie jedzenie było duchowo zatrute. I przeszedł na warzywa. Kiedy nie potrafię sobie z sobą poradzić, też zaczynam pościć. Jednak mam tę skazę, że mogę wydać swoje ciało na spalenie najostrzejszymi promieniami słońca, sczeznąć w popiele sypanym na swą głowę. A pycha, jak to pycha, zamiast zdychać, z radości wzdycha. Tyle razy przystępowałem do Ósmego sakramentu i miałem oczy szeroko zamknięte. Wreszcie, po jakimś rzeczywistym wysiłku duchowym, co oznacza przyznanie się...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: