Horror i komedia w służbie Jezusa

Dodano: 09/11/2011

Boski „Egzorcysta” Kilka dni temu, na 40. rocznicę powstania słynnej powieści „Egzorcysta”, jej autor przyznał w Fox News, że jego dzieło miało być w założeniu sposobem na ewangelizację odbiorców. William Peter Blatty mówił, że pracując nad „Egzorcystą” myślał, że pisze powieść religijną ubraną w szaty horroru i filmu detektywistycznego. „Nie chciałem wcale straszyć czytelnika. To jest chyba moja największa porażka” – mówił pisarz i dodał, że był zaskoczony  pierwszymi recenzjami ekranizacji powieści, które nazywały film najlepszym horrorem od czasów Drakuli. Autor scenariusza tego kultowego filmu opowiada, że to właśnie realne wydarzenia zainspirowały go do napisania historii opętania 12-letniej dziewczynki. „Gdy pierwszy raz w 1949 r. podczas kursu teologicznego na Uniwersytecie Georgetown usłyszałem o przeprowadzanych niedaleko egzorcyzmach, pomyślałem, że ktoś kiedyś musi o tym napisać” – opowiadał pisarz. Był przekonany, iż udowodnienie, że opętanie jest czymś
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze