Nie zamiatać pod dywan

Dodano: 09/11/2011 - Nr 45 z 9 listopada 2011

Do drugiej grupy osób należy wielu świeckich i duchownych, którzy mieli nadzieję, że Kościół polski wyciągnie wnioski z kryzysu lustracyjnego, który miał miejsce przed pięcioma laty, jak i z zauważalnego w ostatnim czasie spadku zaufania społecznego. Awansowanie zarejestrowanego jako tajny współpracownik komunistycznej Służby Bezpieczeństwa o pseudonimach „Dąbrowski” i „Wiktor”, który składał doniesienia m.in. na działacza opozycji demokratycznej Kazimierza Świtonia i pobierał za to paczki żywnościowe, przekreśla te nadzieje. Przekreśla tym bardziej, że za arcybiskupem–nominatem ciągnie się niewyjaśniona seria samobójczych śmierci kilku podwładnych mu księży. Nawiasem mówiąc, w serwisach Katolickiej Agencji Informacyjnej i Polskiej Agencji Prasowej, opublikowanych z okazji nominacji biskupiej, wszystkie te trudne sprawy zostały przemilczane. W dobie internetu i wolnej prasy nie uda się jednak owych spraw całkowicie rozmyć. Przykładem tego jest list kilku księży diecezji tarnowskiej,
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze