Przygraniczne gminy bez schronienia

Dodano: 06/10/2026 - Nr 41 z 07 października 2026

Szczególnie narażone na rosyjskie ataki z powietrza są gminy, w których znajdują się przejścia graniczne z Ukrainą. Dopiero po wrześniowych incydentach rządzący zaczęli się zajmować sprawą. Ale mieszkańcy przygranicznych terenów nadal będą długo czekać na miejsca, w których mogliby szukać schronienia. Jak sprawdziła „Gazeta Polska”, w niektórych gminach nie ma żadnego takiego obiektu i nie wszędzie powstały dokumentacje do ich utworzenia. Problematyczny jest m.in. limit jednego wniosku dla samorządów z rządowego programu na środki potrzebne do projektowania obiektów ochronnych w województwie podkarpackim. Limit ten utrudnił tworzenie schronów na przykład w Przemyślu.

Wrześniowe alarmy na wschodzie Polski spowodowane atakami rosyjskich dronów i związane z tym ewakuacje części przejść granicznych z Ukrainą pokazały, że procedury bezpieczeństwa nie wszędzie były dostosowane do realnego zagrożenia. Ujawniły też braki miejsc schronienia. Wszystko to wzbudziło niepokój,

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze