Bakłażan, oberżyna i reszta chwastów

FOT. ADOBE STOCK, PIXABAY, FACEBOOK, WIKIPEDIA
FOT. ADOBE STOCK, PIXABAY, FACEBOOK, WIKIPEDIA
Dodano: 01/09/2026 - Nr 36 z 02 września 2026

Przełom sierpnia i września jest czasem zbiorów. Dla gospodarzy takich jak ja to okres rozczarowań i postanowień przyszłorocznych. A w zasadzie zarzekania, że żadnych więcej pomidorów, ogórków, cebuli. Jednym słowem – żadnego rolnictwa. Na tle beznadziei mojego ogródka jest jednak zaskoczenie. Dwa małe krzaki warzywa, na które nie stawiałem. Psianka podłużna. Oberżyna. Najprościej mówiąc, chodzi o bakłażana.

Zacznę od tego, że każdy, kto zajrzy do mojego tunelu foliowego, powinien wyciągnąć jeden wniosek – chłopie, przestań pisać o rolnictwie. Niestety ogródek przedstawia smutny obraz. Zarośnięty chwastami i z marnymi owocami jest tylko świadectwem tego, że nie miałem w tym sezonie czasu. „Pewnie i ochoty” – słyszę wewnętrzny złośliwy głos. A potem sobie przypominam, że tak jak miałem kłopoty z opieleniem grządek, tak też o braku czasu świadczą stosy nieprzeczytanych książek czy lista nieobejrzanych filmów i seriali. W każdym razie na tle beznadziei dość pozytywnie wyróżnia

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze