Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Smutny koniec Keira Starmera

fot. Isabel Infantes / Reuters / Forum
fot. Isabel Infantes / Reuters / Forum
Dodano: 30/06/2026 - Nr 27 z 01 lipca 2026

Keir Starmer obiecywał powrót do normalności i przyzwoitości w brytyjskiej polityce. Choć miał być sprawnym technokratą, z konsekwencją realizował najbardziej ideologiczne pomysły radykalnej lewicy. Jego rządy kojarzyć się będą z ograniczeniami wolności słowa, cenzurą w internecie i tym, co Brytyjczycy nazywają „dwupoziomowym systemem sprawiedliwości” – innym dla białych, innym dla migrantów i ich potomków. 

Zaczęło się od imponującego zwycięstwa. W lipcu 2024 roku Partia Pracy zdobyła 63 proc. miejsc w brytyjskim parlamencie (411 mandatów), po 14 latach powracając do władzy z imponującą większością 174 głosów w izbie. Od czerwca 2016 roku i głosowania ws. brexitu kraj widział pięciu premierów z Partii Konserwatywnej. Rekordzistka Liz Truss sprawowała urząd zaledwie przez 49 dni. Starmer obiecywał więc powrót do stabilności, przewidywalnej i rozsądnej polityki. Uznawany wówczas za centrystę w Partii Pracy, sprawnie unieszkodliwił radykała i socjalistę Jeremy’ego Corbyna.

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze