Zabrali, bo zgubił się w drodze do szkolnej toalety
Niektórzy z nich tracą dziesiątki tysięcy euro, by odzyskać swoje potomstwo. Zdarzają się tacy, którzy nie wytrzymują i odbierają sobie życie. Jeszcze inni porywają swoje dzieci do Polski, ukrywają się i grają na czas. – To nie są rodziny patologiczne. Jugendamty odbierały dzieci, bo te były smutne. Lub nadaktywne. Albo mówiono do nich po polsku. Albo dziecko w nowej szkole nie umiało trafić do toalety. Jest zagubione, więc to także powód, żeby je zabrać – wylicza Wojciech Pomorski, prezes fundacji Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. Sam widział własne dzieci ostatni raz sześć lat temu Historia małej Lenki, którą niemiecki Jugendamt, czyli tamtejszy urząd ds. dzieci i młodzieży, odebrał mamie trzy dni po urodzeniu, wstrząsnęła mediami i polską opinią publiczną. Chociaż na razie sprawa znalazła szczęśliwy finał – i dziecko zostało oddane pani Ewie – to rodzina obawia się, że urzędnicy nadal będą starali się robić wszystko, aby
Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl
Gazeta Polska miesięcznie
34 złMiesięczny dostęp do wszystkich treści serwisu www.gazetapolska.pl.
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
- Możliwość odsłuchiwania artykułów gdziekolwiek jesteś [NOWOŚĆ]
- Dostęp do wszystkich treści bieżących wydań "Gazety Polskiej"
- Dostęp do archiwum "Gazety Polskiej"
- Dostęp do felietonów on-line
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]
W tym numerze
-
Polacy wpłacają setki milionów złotych na zbiórki, których celem jest leczenie dzieci chorych na nowotwory i choroby rzadkie. Rodzice często za granicą szukają wszelkich możliwości, które mogą...
Kosiniak-Kamysz, czyli najbardziej czerwony lider PSL w historii
Ostre słowa prof. Sławomira Cenckiewicza o Władysławie Kosiniaku-Kamyszu jako największym szkodniku, który w MON odbudowuje postkomunistyczne, powiązane w Moskwą układy, mówią także wszystko o roli...Państwo hoduje drapieżniki, a potem dziwi się tragediom
– 58-letnia kobieta zabita przez niedźwiedzia w Bieszczadach to nie tylko tragedia i „przypadek”, ale przede wszystkim dramatyczny skutek wieloletniego niefrasobliwego podejścia państwa do dzikich...Zdumienie i obawa Jak III RP patrzy na zbiórkę „Łatwoganga”
Dziewięciodniowa zbiórka charytatywna, zorganizowana przez internetowego twórcę znanego pod pseudonimem Łatwogang, pobiła rekord Guinnessa w kategorii pieniędzy zebranych podczas transmisji na żywo....Epoka zamachów
Trzy zamachy na życie Donalda Trumpa w ciągu niecałych dwóch lat. Przemoc wraca do amerykańskiej polityki, a radykałowie coraz częściej uzasadniają ją jako dopuszczalne narzędzie. Morderca Luigi...XI Rajd Katyń/Smoleńsk „Australia – Pamiętamy”
Odbył się XI Rajd Katyń/Smoleńsk „Australia – Pamiętamy 2026”, organizowany przez Klub „Gazety Polskiej” Sydney im. Żołnierzy Niezłomnych. Jak zaznacza przewodniczący tego klubu Ryszard Adams--...


