W Niemczech lecą głowy, w III RP „nic się nie stało“ (2)
Helmut Kohl – dwa metry wzrostu, tubalny głos, chadek całą gębą, mąż stanu, ambitny, bezpardonowo broniący swojej pozycji. Mówiono o nim „wnuczek Adenauera”, potem „kanclerz zjednoczenia”. W 1982 r...