Kraj

Joanna Lichocka
Spin doktorzy Platformy z coraz mniejszą rutyną sprawdzają zatem w prasie – co tym razem? Fryzjer pani minister? Wyrzucenie ordynatora po telefonie z awanturą posłanki PO, bo niezgodnie z jej oczekiwaniami traktował jej męża? A może nagrody dla platformerskich urzędników w warszawskim ratuszu, który zamyka, z braku pieniędzy rzecz jasna, kolejne szkoły i przedszkola? Codzienny wysyp większych i mniejszych newsów można oglądać w zaprzyjaźnionych przecież jeszcze przed kilkoma tygodniami audycjach TVN czy na stronach „Wyborczej”. Powtarzam – nie jest to jeszcze to, co media te mogą pokazać. Większość ich przekazu nadal ma charakter jak najbardziej „przyjazny”, a najbardziej wrażliwych informacji – np. dotyczących interesów równie zaprzyjaźnionych oligarchów rozkwitających dzięki polityce...
Andrzej Zybertowicz
Państwo bez narodu Mamy państwo bez narodu, gdyż elity władające obecnie kluczowymi ogniwami władzy nie są de facto kontrolowane przez zintegrowaną kulturowo i organizacyjnie wspólnotę polityczną. Elity te nie podlegają nadzorowi ze strony instytucji, formalnych i nieformalnych, pomagających społeczeństwu rozumieć, jak działa maszyneria państwa, i skutecznie oddziaływać na nią. Nie są kontrolowane, gdyż w Polsce dojrzałej wspólnoty narodowej po prostu nie ma. Po serii katastrof cywilizacyjnych – zabory, wojny światowe, okupacja hitlerowska, komunizm sowiecki – Polacy jako naród nie zdążyli jeszcze się odrodzić, a już stanęli w obliczu nowych wyzwań dla swojej suwerenności. Mam na myśli wejście do NATO, Unii Europejskiej, procesy globalizacji, ciśnienie kultury konsumpcyjnej. W...
Joanna Lichocka
– Czekają nas cztery lata ze słabym i zagubionym premierem – stwierdził Palikot i dodał: – szkoda Polski i szkoda Tuska. Palikot oczywiście odreagował w ten sposób słowa krytyki Tuska, który przy okazji wręczenia tej właśnie nagrody nazwał dawnego przyjaciela hipokrytą. Jednak to, że raczej lojalny zazwyczaj wobec premiera, niedawny wydawca książki Tuska, pozwolił sobie na takie zdania, pokazuje, że punktem odniesienia sceny politycznej staje się raczej ośrodek prezydencki, coraz wyraźniej dystansujący się od Kancelarii Premiera. Gołym okiem widać, że pozycja szefa rządu słabnie, i to na tyle istotnie, że coraz więcej polityków i działaczy zrozumiało, iż najwyższa pora, by orientować się na Bronisława Komorowskiego. Nie tylko Schetyna Niczym innym zdaje się nie zajmować teraz...
Dorota Kania
Napisał Białą Księgę Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespołu badającego przyczyny smoleńskiej katastrofy, szuka prawdy o niej od 10 kwietnia 2010 r., jego praca zaowocowała Białą Księgą. Szczegółowo dokumentuje ona nieprawidłowości, których dopuścił się rząd polski i Federacja Rosyjska w sprawie przygotowania wizyty i działań podjętych po katastrofie. W grudniu 2011 r. okazało się, że warszawscy prokuratorzy skierowali wniosek do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o uchylenie immunitetu Antoniemu Macierewiczowi. – Podjąłem decyzję o zwrocie do prokuratury wniosku o uchylenie immunitetu Antoniemu Macierewiczowi – poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet. Wyjaśnił, że wniosek ma uchybienia formalne oraz merytoryczne i w tym kształcie nie powinien zostać...
Wojciech Kamiński
Sprawa ma już bardzo długą historię. Dotyczy wypowiedzi Wyszkowskiego z grudnia 2007 r. Wówczas powiedział on dziennikarzowi Polskiej Agencji Prasowej, że „Lech Wałęsa był agentem, brał za to duże wynagrodzenie”. Wypowiedź nagrała telewizja publiczna i wyemitowała na antenie. Były prezydent – wierny przyrzeczeniu, że nie popuści Wyszkowskiemu – wytoczył mu proces. Został on jednak zawieszony. Przed gdańskim sądem toczyła się bowiem inna sprawa, w której Wałęsa występował przeciw działaczowi opozycji z Wybrzeża. Na początku stycznia tego roku Sąd Okręgowy w Gdańsku postanowił wznowić sprawę sprzed lat. Co się stało, że wróciła ona na wokandę? Rzecznik sądu Tomasz Adamski wyjaśnia, że pod koniec ubiegłego roku Sąd Najwyższy odmówił Wyszkowskiemu przyjęcia skargi kasacyjnej. Tym samym...
Joanna Lichocka
Fakty mówią same za siebie Wychodzą bowiem kolejne fakty, ustalane od wielu miesięcy przez uczciwych, rzetelnych dziennikarzy, a zakrzykiwane przez propagandową maszynerię rządu. Nieco wcześniej specjaliści z Krakowa, odsłuchujący zapis czarnych skrzynek, obalili główną tezę firmowanej przez rząd i prezydenta wersji wypadków. Okazało się, że generała Błasika nie było w kabinie pilotów – to nie jego głos został zarejestrowany, a przypisanie słów generałowi było twórczością komisji Millera powołanej przez Donalda Tuska. Swoje ustalenia dołożył NIK, oskarżając rządowe służby – MON, BOR i Kancelarią Premiera – o zaniedbania przy organizacji lotu prezydenta. Większość tych ustaleń przekazuje się nam w rozmytej, zmiękczonej formie – opinie i kontrole obowiązkowo odnoszą się do przedziału...
Artur Dmochowski
Wielu bohaterów tej historii spotyka się co roku na gdańskich przyjęciach urodzinowych Lecha Wałęsy. Wśród kilkuset gości, w miłej atmosferze bawi się śmietanka polskiej oligarchii biznesowej, agenturalnej i politycznej. Starzy, dobrzy znajomi… Większość z nich zna się jeszcze z okresu założycielskiego III RP – z lat 80., kiedy byli w PZPR czy w rozmaitych służbach. W ciągu ostatnich 20 lat zasiadali w tych samych radach nadzorczych, wspólnie uczestniczyli w prywatyzacjach i aferach, niekiedy ich nazwiska pojawiały się w komunikatach prokuratury, jeszcze rzadziej na salach sądowych, a już zupełnie wyjątkowo w nakazach aresztowania. Afera Proxy To była jedna z pierwszych głośnych afer III RP. W 1991 r. rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego postanowił, jak to się mówiło, „...
Andrzej Zybertowicz
Kod władzy: chleb i igrzyska Dobrze rozumieli to starożytni Rzymianie, którzy wiedzieli, że władcy potrafiący dać ludowi i chleb, i igrzyska, mogą spokojnie cieszyć się radościami, jakie przynosi rządzenie. Zwróćmy uwagę, że owe rzymskie, oryginalne igrzyska, polegające np. na obserwacji krwawej walki gladiatorów, o wiele bardziej przypominały dzisiejsze surfowanie w internecie niż oglądanie widowiska sportowego w telewizorze. Różnica leży w interaktywności. Jednostki stanowiące tłum zgromadzony w amfiteatrach nie tylko swoim zachowaniem wywierały wpływ na ogólną atmosferę zdarzenia – tak jest i dzisiaj na meczach. Tłum miał także prawo podpowiedzenia władcy, czy ranny w walce gladiator ma zostać dobity czy ocalony. Udział w rzymskich igrzyskach to nie tylko ekscytacja wypływająca z...
Paweł Paliwoda
Historia w skrócie Interwencja w Afganistanie jest oficjalnie operacją stabilizacyjną w ramach Misji Międzynarodowych Sił Wspierania Bezpieczeństwa (ISAF) pod dowództwem NATO. Siły ISAF liczą obecnie łącznie 130 tys. żołnierzy i pracowników wojska. Motorem ataku na Afganistan były Stany Zjednoczone, które po atakach Al-Kaidy 11 września 2001 r. stworzyły koalicję antyterrorystyczną, mającą na celu obalenie reżimu talibów, którzy udzielali wsparcia Al-Kaidzie i chronili jego przywódcę. 7 października 2001 r. amerykańskie oraz brytyjskie lotnictwo rozpoczęło bombardowanie celów na terenach silnie zdominowanych przez talibów oraz Al-Kaidę (zwłaszcza Kabul, Kandahar oraz Dżalalabad). 9 listopada 2001 r. rozpoczął się atak na największy ośrodek miejski północnego Afganistanu Mazar-i-...
Krystyna Grzybowska
Można się było tego spodziewać? No, niekoniecznie. Spodziewali się tego działacze opozycji krytyczni wobec decyzji Okrągłego Stołu i sposobu angażowania ludzi na wysokie stanowiska państwowe. W aparacie władzy, w policji i w armii. Ale naród się tego nie spodziewał. I nie miał nic przeciwko lustracji, wręcz przeciwnie. Wspierała ją też rządząca dziś partia, Platforma Obywatelska. Ale do czasu. Dziś odpowiada jej ten splot dawnego łajdactwa z nowoczesnym, bo przynosi korzyści zarówno w sferze materialnej, jak i w budowaniu oraz utrwalaniu kariery, jeśli tak to można ująć. Ludzie nie wiedzą, co mają myśleć o generale Parulskim, którego broni zaciekle prezydent Komorowski. Nie wiedzą, kim był w PRL-u i jakie ma zasługi dla prezydenta, który go wspiera. Taktyka wspierania komuny, a właściwie...
Andrzej Zybertowicz
Niedawno wybrałem następującą dewizę moich wpisywanek na Twitterze „Badam, na ile za pomocą narzędzi nauk społecznych można skontaktować się z rzeczywistością”. – Dziwne – usłyszałem od kogoś, kto powyższe słowa przeczytał. Przecież nie tylko w świecie akademickim dość powszechnie uważa się, że to właśnie podejście naukowe najbardziej przybliża do prawdy. Jednak jeszcze jako młodociany intelektualista dostrzegłem, że świat społeczny, zwłaszcza świat władzy i polityki, dość skutecznie się maskuje. Maskuje nie tylko przed ludem prostym, nie tylko przed ludem wykształconym, ale także przed ludem wyrafinowanym. Do tej ostatniej grupy należą bardzo mądrzy profesorowie uniwersyteccy – politolodzy, teoretycy prawa, socjologowie, ekonomiści. Rzecz jasna – nie wszyscy, ale zadziwiająco wielu....
Rafał Kotomski
Ucieczka jak z filmu Już sam wyjazd Żukawca z Mińska to niemal gotowy scenariusz filmu akcji. W 1999 r. jako biznesmen prowadzący holding „Trace” wprowadził pierwszą na Białorusi kartę rabatową. Zajmował się reklamą i nieruchomościami, ale na tym nie kończyła się jego aktywność. – W swojej firmie zatrudniałem 150 osób, przy czym oprócz interesów ważna była dla mnie też działalność opozycyjna. Razem z kolegami organizowałem i finansowałem w 1996 r. antyrządowy marsz „Czarnobylski Szlak”, w którym wzięło udział 10 tys. osób. Blisko współpracowałem z organizacją „Młody front”, której lider, Paweł Seweryniec, odsiaduje dziś wyrok za działalność polityczną – opowiada Żukawiec. Przyznaje, że spodziewał się kłopotów z władzą. W państwie Łukaszenki nie zdarza się, by przedsiębiorcy mogli...
Tomasz Kaczmarek
Jest liczna grupa funkcjonariuszy, którzy rozpoczynają służbę po maturze – mają wówczas 19 lat. Po przepracowaniu owych 25 lat będą mieli 44 lata. Do emerytury zabraknie im 11 lat. Muszą więc pełnić służbę dalej. Za każdy rok służby przekraczającej staż 25 lat funkcjonariusz ma przyznawane 3 proc. podstawy, z której wylicza się emeryturę. To dość szczegółowe kwestie, ale proszę o wyrozumiałość – diabeł i w tym przypadku tkwi w szczegółach. Nietrudno obliczyć, że przez te 11 lat funkcjonariusz wypracuje dodatkowo 33 proc. podstawy. Jego emerytura powinna wówczas osiągnąć poziom 93 proc. średniej pensji z ostatnich trzech lat – wypracowanie stażu 25 lat daje brakujące w tym rachunku 60 proc. Tak byłoby uczciwie – jednak pomysłodawca tych zmian nie chce, by było uczciwie, zatem zapisuje w...
Grzegorz Broński
– Pojawienie się Przybyła od razu zostało przez nas zauważone. Bardzo się wyróżniał spośród dotychczasowych prokuratorów występujących w najpoważniejszych sprawach. Nie tylko wiekiem i pewnością siebie, ale również wyglądem. Wysoki, potężnie zbudowany, z gładką, wygoloną głową. Złośliwi komentowali, że gdyby nie broda, trudno byłoby odróżnić go od tych, których ścigał – wspomina poznański dziennikarz, zajmujący się dekadę temu tematyką kryminalną, bywalec bistro „Pod kluczem” w budynku tamtejszego aresztu, gdzie można było spotkać także przyszłego pułkownika. Zresztą Mikołaj Przybył nigdy nie unikał mediów w trakcie prokuratorskiej kariery, która w tak zaskakujący sposób został przerwana. Równie spektakularnych zwrotów akcji było jednak więcej. Rozstanie w złości Szefem Przybyła...
Bogdan Święczkowski
Gładkie przemowyi wielkie interesy W interesie tych grup, w szczególności związanych z wielkim biznesem, nie jest istnienie silnego i skutecznego państwa działającego na podstawie przejrzystych przepisów oraz kierowanego przez uczciwych i nieprzekupnych polityków i urzędników. W interesie rządzących realizujących te zlecone zadania jest rozmycie odpowiedzialności za ewentualne nieprawidłowości czy przestępstwa. Lata III Rzeczypospolitej nauczyły przedsiębiorców, iż wielkich interesów i pieniędzy w Polsce nie robi się na uczciwie wygranych przetargach, inwestycjach i zakupach, lecz na zakulisowych grach, nierzadko o charakterze przestępczym, oraz niejasnych przepisach czy powiązaniach z wysokimi urzędnikami państwowymi. Chyba już niewielu z nas pamięta aferę kantorową czy alkoholową...
Piotr Bączek
Obiad Wałęsy z podsłuchami WSI w tle W czasie tego spotkania Wałęsa skrytykował cywilne szefostwo MON (ministrem był wtedy Piotr Kołodziejczyk) i zarządził głosowanie, kto popiera ministra obrony. W konsekwencji Kołodziejczyk został zdymisjonowany, jego miejsce zajął czasowo Jerzy Milewski, a potem Zbigniew Okoński. Jednak z „obiadem drawskim” wiąże się również jeszcze jedna zmiana, dotycząca Wojskowych Służb Informacyjnych, którymi kierował wtedy gen. Konstanty Malejczyk. W latach 1991–1994 wojskowe specsłużby podlegały ministrowi obrony narodowej, formalnie nie były częścią sił zbrojnych. Potem WSI podporządkowano na krótki czas szefowi Sztabu Generalnego, był nim wtedy gen. Tadeusz Wilecki. Po „obiedzie drawskim” media wskazywały zresztą na udział WSI w odwołaniu Kołodziejczyka. On...
Krystyna Grzybowska
Młodzi będą mieli lepiej, bo rozwinięte zostanie mieszkalnictwo pod wynajem. Poza tym, poprawi się wydajnie komunikacja – czas dojazdu do najbliższego miasta wojewódzkiego nie przekroczy jednej godziny. Program trzeciej fali nowoczesności ministra Boniego zawiera inne rewelacje, obawiam się jednak, że za 20 lat, jak dobrze pójdzie, nie będzie już żadnej Unii Europejskiej, a poziom życia jej byłych krajów członkowskich ulegnie drastycznemu obniżeniu, nawet poniżej naszego obecnego. Skąd się biorą takie futurystyczne programy w czasach globalnej niepewności gospodarczej i co mianowicie mają one pokazać obywatelom? Że władza troszczy się o ich przyszłość, i co więcej, jest w stanie im tę przyszłość zamienić w raj? Ludzie, ratunku! Zespół doradców premiera jest najmniej kompetentnym...
Andrzej Zybertowicz
Paraliżujący system Analityk od samego początku związany z PO, b. funkcjonariusz UOP, Bartłomiej Sienkiewicz napisał: „Platforma Obywatelska zabiega o władzę (jej utrzymanie), będąc zakładnikiem systemu, który wykształcił się w Polsce. Partia ta objęła rządy, gdy system był już w pełni rozwinięty. I wyciągnęła z tego wnioski. Każda formacja polityczna, próbująca przełamać słabości państwa – przez reformy, próby zmian w prawie bądź w gospodarce – ponosiła klęskę i w końcu znikała ze sceny. Rządzić w Polsce oznacza piekielny wybór: albo wyrzec się ambicji trwania przy władzy i podjąć aktywne działania, z oczywistym finałem w postaci spektakularnej przegranej, albo trwać, niczego nie ruszając, bo poruszenie dowolnej cegiełki systemu obarczone jest ryzykiem zawalenia się całości (i...
Aleksander Ścios
Wspólne interesy prezydenta i premiera Warto zatem przypomnieć, że już w listopadzie 2007 r. Tusk zapowiedział likwidację stanowiska koordynatora ds. służb specjalnych i oświadczył, że sam będzie ponosił odpowiedzialność za funkcjonowanie tych formacji. Deklarację powtórzył w styczniu 2008 r., obejmując osobisty nadzór nad pięcioma służbami specjalnymi. Była to decyzja o tyle zasadna, że grupa rządząca od początku traktowała służby instrumentalnie i po okresie personalnych czystek uczyniła z nich narzędzie ochrony partyjnych interesów. Zapoczątkowany wówczas proces „bondaryzacji” doprowadził do powstania wielu patologii w funkcjonowaniu tych służb i przyczynił się do budowy „rzeczpospolitej aferalnej”. Na obecne działania Donalda Tuska warto jednak spojrzeć z perspektywy wyzwań...
Dorota Kania
Z dokumentów, które w lipcu ub.r. ujawniła „Gazeta Polska” jednoznacznie wynika, że kluczową rolę w aferze marszałkowej odegrał obecny prezydent RP Bronisław Komorowski. To właśnie za jego przyczyną zaczęła się sprawa dotycząca rzekomej korupcji w Komisji Weryfikacyjnej. Miała ona polegać m.in. na oferowaniu Aneksu do raportu z weryfikacji WSI. Dokumenty pokazały operację mającą na celu skompromitowanie Komisji Weryfikacyjnej WSI oraz jej szefa Antoniego Macierewicza. Wynika z nich jednoznacznie, że sprawa dotycząca rzekomej korupcji w Komisji Weryfikacyjnej WSI, polegająca na przyjęciu za łapówkę do nowej służby (Służby Kontrwywiadu Wojskowego), w „cudowny” sposób zamieniła się w handel tajnym Aneksem, który miał być sprzedany Agorze, wydawcy „Gazety Wyborczej”. Śledztwo w sprawie...
Dorota Kania
– Trzeba ustalić, za które z elementów tego dokumentu ponosi odpowiedzialność przewodniczący, a za które inne osoby. Nie przesłuchano wszystkich członków tej komisji, a było ich dwudziestu czterech. Jest także kilka innych kwestii, które powinny być jeszcze raz dogłębnie rozważone przez prokuratorów – stwierdził Andrzej Seremet. O sprawie wniosku dotyczącego uchylenia immunitetu posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi pisaliśmy w „GP” w ubiegłym tygodniu. Śledczy chcą postawić zarzuty byłemu wiceministrowi obrony narodowej w związku z publikacją Raportu z likwidacji WSI. W dokumencie opisano niezgodne z prawem działania żołnierzy Wojskowych Służb Informacyjnych, których szefowie w większości byli szkoleni przez sowiecki wywiad wojskowy GRU. Przed skierowaniem wniosku o uchylenie...
Anita Gargas
Stwierdzenia te są dowodem patologicznej sytuacji panującej w prokuraturze wojskowej. Szefostwo Naczelnej Prokuratury Wojskowej myśli w sposób ukształtowany według wzorców sprzed kilkudziesięciu lat. Te wzorce przekazano prokuratorom niższego szczebla. W efekcie w oświadczeniu płk. Przybyła można odnaleźć sformułowania jak z podręczników z okresu głębokiego PRL: że największym wrogiem Polski są tajne służby amerykańskie dążące do skłócenia Polaków i zablokowania dobrych stosunków polskiej prokuratury z prokuraturą rosyjską; że śledztwo smoleńskie ma być wykorzystane przez Amerykanów do rozgrywki w polskich wyborach parlamentarnych, a próba uzyskania informacji przez prok. Pasionka na temat wiedzy CIA dotyczącej Smoleńska jest równa zdradzie stanu. Atmosferę narzucającą podwładnym...
Dorota Kania
Inwigilacja bez kontroli Walka gen. Krzysztofa Parulskiego, szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej, to zaciekły bój o zachowanie w obecnym kształcie wojskowego wymiaru sprawiedliwości. – Mało kto zdaje sobie sprawę z władzy, jaką skupia w swoich rękach gen. Parulski. To on podpisuje wnioski o zastosowanie np. podsłuchów, a decyzje podejmuje sąd wojskowy. Wszystko odbywa się poza odgórną kontrolą – ustalenia zapadają w obrębie wojskowej jurysdykcji. Po rozdzieleniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego gen. Parulski uzyskał pozycję, która mu daje praktycznie nieograniczoną władzę – tłumaczy nam jeden z wojskowych prokuratorów. Zdaniem naszych rozmówców podobnie wygląda sprawa tzw. zabezpieczenia kontrwywiadowczego. – Ze względu na istotny interes państwa do...
Leszek Misiak
Z informacji, które podał w czasie poniedziałkowej konferencji z dziennikarzami, wynika, że były to, biorąc pod uwagę ciężar zarzutów, najpoważniejsze śledztwa prokuratora. Czy i w tej tragedii okaże się, że u jej podłoża leżała gra interesów? Przybył stwierdził przed strzeleniem sobie w głowę, że stawiane mu zarzuty dotyczące sprawy inwigilacji dziennikarzy miały zdezawuować inne jego śledztwa. Niedawno Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, którym kierował, wszczął trzy śledztwa w sprawie wyłudzeń, kradzieży i ustawiania przetargów w armii, o wartości kilkuset milionów złotych. Na poniedziałkowej konferencji Przybył podkreślał, że planowane przez Prokuraturę Generalną próby likwidacji prokuratury wojskowej są groźne dla państwa, bo jest ona...
Grzegorz Wierzchołowski
Z informacji, które podał w czasie poniedziałkowej konferencji z dziennikarzami, wynika, że były to, biorąc pod uwagę ciężar zarzutów, najpoważniejsze śledztwa prokuratora. Czy i w tej tragedii okaże się, że u jej podłoża leżała gra interesów? Przybył stwierdził przed strzeleniem sobie w głowę, że stawiane mu zarzuty dotyczące sprawy inwigilacji dziennikarzy miały zdezawuować inne jego śledztwa. Niedawno Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, którym kierował, wszczął trzy śledztwa w sprawie wyłudzeń, kradzieży i ustawiania przetargów w armii, o wartości kilkuset milionów złotych. Na poniedziałkowej konferencji Przybył podkreślał, że planowane przez Prokuraturę Generalną próby likwidacji prokuratury wojskowej są groźne dla państwa, bo jest ona...
Anita Gargas
Z rąk stronników rządów PO wymknął się więc jeden z fundamentalnych argumentów, które miały przemawiać za tym, że katastrofa w Smoleńsku miała być zwyczajnym wypadkiem we mgle, do którego by nie doszło, gdyby nie psychologiczny nacisk na załogę. Bo jeśli w kokpicie nie było generała Błasika, to co miało zmuszać pilotów do lądowania? Nic. I dlatego nie zamierzali lądować. Stronnicy rządu muszą więc przyznać rację tym, którzy – jak większość członków rodzin ofiar katastrofy – twierdzili, że załoga tupolewa to nie byli samobójcy i niedouczeni piloci, ale fachowcy, którzy chcieli jedynie zejść do wysokości stu metrów – zresztą za zgodą kontrolerów lotu, wydaną na wyraźny rozkaz z Moskwy. Rozkaz odczytany z niekwestionowanych przez nikogo nagrań z wieży kontroli lotów. Co by było, gdyby...
Piotr Lisiewicz
„Jakże ja ci to wytłumaczę” 5 października 2011 r. Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club, pisze kuriozalny list do Piotra Gabryela, zastępcy redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. „Nie wiem, kto się kryje pod pseudonimem »Gmyz«” – czytamy w nim. Dalej dywaguje on na temat znanego dziennikarza śledczego Cezarego Gmyza, iż to „zapewne mało doświadczona i słabo poinformowana osoba, chcąca wywołać sensację”. Co tak zdenerwowało Goliszewskiego? Oprócz afery przeciekowej Krauze miał jeszcze jedną sprawę. Chodziło o działanie na szkodę spółki. W przypadku skazania istniała groźba, że nie będzie on mógł zasiadać we władzach spółek. 21 lipca 2011 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieście sprawę umorzył. Nie miał wyjścia – właśnie weszła w życie nowelizacja kodeksu karnego. Zgodnie z...
Marcin Wolski
Kolędnik 1 Europejski kryzys jeszcze nie przeminął, sunie niczym tsunami… Kolędnik 2 Gorzej, jak domino! (Melodia „Domino” z repertuaru Marii Koterbskiej) szkoda słów, szkoda, bo nie ma znikąd ratunku już dzisiej. Papandreu padł, Berlusconi zgadł, że kres lat, kiedy to           w bunga-bunaga upajał się grą. Zapatera nie chronił ni lewak, ni gej, portugalskiej ruinie nie pomoże i klej. Biednych raty na bogatych solidarnie muszą pójść. Najważniejsze, by banki odzyskały swój szmal, na Wulkanie więc musi dalej toczyć się bal. Więc rzucajmy, nie zwlekajmy chude grosze w odmęt fal. Domino, domino... Wielcy małych upadkiem się cieszą Domino, skończyć to może tylko się wnet Czwartą Rzeszą. Wie brytyjski Lew, to fałszywy...
Andrzej Zybertowicz
Jakie to warunki brzegowe? Po pierwsze, nie zadzieramy, a na ile się da – wchodzimy w układy z najsilniejszymi graczami. Rosja – nie „machamy szabelką”; z zamkniętymi oczami skaczemy do basenu pod nazwą „nowe otwarcie”. Niemcy – pamiętamy, kto ma najwięcej do powiedzenia przy rozdawaniu unijnej kasy. Wielkie firmy międzynarodowe – nie przyglądamy się bliżej, w jaki sposób prowadzą u nas interesy. Miejscowi oligarchowie – człowieka z zespołu biznesmena aktualnie najsilniejszego mianujemy szefem największej tajnej służby. Media – gdy osłabimy publiczne, prywatne będą jadły nam z ręki. Kadry – selekcjonujemy pod kątem lojalności (Ewa Kopacz na marszałka Sejmu) i sprawności wizerunkowej (Bartosz Arłukowicz na łono ekipy rządzącej). Finanse – w końcu to nie w Polsce wymyślono kreatywną...
Paweł Paliwoda
Skandaliczny kongres Według oficjalnej strony internetowej polskiego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej, za polskiej prezydencji w Polsce odbyły się 452 spotkania, w tym 20 nieformalnych posiedzeń Rady UE i spotkań ministrów UE, 30 konferencji na poziomie ministerialnym oraz ponad 300 spotkań eksperckich. W Brukseli odbyło się 1940 spotkań. W sumie na spotkania związane z prezydencją przyjechało do Polski około 30 tys. delegatów, akredytowało się 2150 dziennikarzy, a auta będące w gestii prezydencji przejechały 793 tys. km (co daje przebieg równy niemal 20 okrążeniom równika Ziemi). Strona Pl2011.eu jako najważniejsze wydarzenie promujące wizerunek Polski i osiągnięcie polskiej prezydencji wskazuje Europejski Kongres Kultury, który odbył się we Wrocławiu w dniach 8–11 września...
Artur Dmochowski
W tekście pt. „Operacja »Kłamstwo smoleńskie«” na portalu Niezalezna.pl pojawiła się analiza dokumentów lotu rządowego tupolewa jego autorstwa. „Plan lotu jest to depesza, którą musi nadać każdy statek powietrzny, żeby mógł wykonać lot w przestrzeni kontrolowanej. Według przepisów wykonywania lotu, według instrumentów był to lot wojskowy” – podkreślał. Licencje pilota za łapówki Szpineta znany stał się już jednak w 2009 r., gdy ujawnił korupcję w państwowym Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Poinformował wówczas prokuraturę o handlu licencjami pilota w ULC. CBA zatrzymało wtedy kilkunastu członków Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej oraz wykładowców przedmiotów lotniczych. Przedstawiono im zarzuty przyjmowania łapówek i nadużywania uprawnień. Aresztowano też kilka osób, m.in. znanego...
Joanna Lichocka
Lewica pod butem Tuska Kolejne wybory dopiero za trzy lata i choć część wyborców dostrzegła zapewne, że padła ofiarą projektu służb specjalnych PRL, to jednak efekt stabilizacji na kolejne lata uzyskano. Ruch Palikota zmarginalizował SLD, sam nie zastępując silnej partii lewicowej. Przeciwnie, sprawia wrażenie, jakby miał za zadanie blokować odrodzenie silnej partii lewicy. W tym roku będzie pewnie podobnie – deklaracje o chęci do partnerskich rozmów będą zapewne padać po obu stronach, ale nikomu nie będzie raczej zależeć na faktycznym odbudowaniu siły SLD zarządzanego przez Leszka Millera. Chyba że – jak zasugerował to niedawno prof. Andrzej Zybertowicz – jego siła będzie wynikać z tych samych relacji, które umożliwiły moskiewską pożyczkę i późniejsze umorzenie postępowania w tej...
Aleksander Ścios
Poszerzanie wpływów Gdyby sama nadzieja nie wystarczyła, sięgano po groźby: „Nie chcemy rozgłosu, ale też nie pozwolimy, by nas lekceważyła »hałastra cienkoszyich, łysiejących wodzów«” – ostrzegano w pierwszej odezwie Komendy Głównej Pro Milito. Przesłanie dla nowej władzy brzmiało: „Domagamy się respektowania naszych potrzeb, a w przypadku ich pogwałcenia – podjęcia środków zaradczych. Nie dopuścimy, aby nasze potrzeby były fiksowane, a żołnierskie biografie bezczeszczone”. Już wówczas postawiono żądanie „rozliczenia polityków i politykierów”, wskazując, że ci, którzy zaakceptowali likwidację WSI, „muszą ponieść odpowiedzialność za skutki swych decyzji”. Przez następne miesiące ludzie byłych WSI poszerzali zakres swoich wpływów i otwarcie formułowali postulaty zmierzające do...
Dorota Kania
Pięć lat śledztwa Płk Krzysztof Polkowski był jedną z osób, które złożyły zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Antoniego Macierewicza, wiceministra obrony narodowej w rządzie PiS. Uchylenia immunitetu likwidatorowi Wojskowych Służb Informacyjnych domagał się również gen. Marek Dukaczewski. Śledztwo zostało wszczęte w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w 2007 r. – prowadziła je prokurator Katarzyna Szeska, która umorzyła sprawę z powodu braku cech przestępstwa. Składający zawiadomienie, w większości byli żołnierze WSI, złożyli zażalenie na tę decyzję i tuż przed wyborami w 2007 r. śledztwo zostało podjęte na nowo. W 2009 r., jeszcze przed rozdziałem Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratury, sprawa trafiła pod osobisty nadzór ówczesnego wiceministra, zastępcy...
Krystyna Grzybowska
Dla Nigela Farage'a ani Ziobro, ani nawet Kurski nie stanowią konkurencji w rywalizacji o medialną popularność, przede wszystkim dlatego, że Farage to Anglik i włada angielskim, a więc posługuje się bez przeszkód najważniejszym językiem oficjalnym w Unii i w PE. Zgadzam się, że Polacy mają nie dużo gorsze poczucie humoru od Anglików, ale to nie to samo i trzeba tłumaczyć z polskiego na europejskie. Odnoszę wrażenie, że w walce z PiS-em aktywiści z Polski, co to jest solidarna, pogubili się w detalach. A to Zbigniew Ziobro dał w prezencie jakiejś matce swoje becikowe, a to znowu Kurski zapewnił w telewizji, że Ziobro kocha ludzi. Czasy szeryfa minęły bezpowrotnie, ludzie, których kocha Zbigniew Ziobro, nie będą stawiać na polityków jednego sezonu, a właściwie połowy sezonu, będą stawiać na...
Przemysław Harczuk
– Organizujemy marsz z dwóch powodów. Po pierwsze, 30 lat temu wprowadzono stan wojenny, a tych, którzy to zrobili, do dziś nie osądzono. Po drugie, chodzi o obronę polskiej suwerenności. W dzisiejszych czasach jest ona zagrożona – stwierdził Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS. Manifestanci spotkali się o godz. 18 na pl. Trzech Krzyży przed pomnikiem Wincentego Witosa. Odśpiewali hymn narodowy, a podczas apelu poległych wymienione zostały nazwiska wszystkich ofiar stanu wojennego. Na czele 15-tysięcznego pochodu manifestanci nieśli transparent: „Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej”. Reprezentanci klubu PiS złożyli kwiaty pod pomnikami Wincentego Witosa i Stefana Grota-Roweckiego, Ronalda Reagana i Ignacego Paderewskiego. Jarosław...
niezalezna.pl
– Organizujemy marsz z dwóch powodów. Po pierwsze, 30 lat temu wprowadzono stan wojenny, a tych, którzy to zrobili, do dziś nie osądzono. Po drugie, chodzi o obronę polskiej suwerenności. W dzisiejszych czasach jest ona zagrożona – stwierdził Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS. Manifestanci spotkali się o godz. 18 na pl. Trzech Krzyży przed pomnikiem Wincentego Witosa. Odśpiewali hymn narodowy, a podczas apelu poległych wymienione zostały nazwiska wszystkich ofiar stanu wojennego. Na czele 15-tysięcznego pochodu manifestanci nieśli transparent: „Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej”. Reprezentanci klubu PiS złożyli kwiaty pod pomnikami Wincentego Witosa i Stefana Grota-Roweckiego, Ronalda Reagana i Ignacego Paderewskiego. Jarosław...
Samuel Pereira
– Organizujemy marsz z dwóch powodów. Po pierwsze, 30 lat temu wprowadzono stan wojenny, a tych, którzy to zrobili, do dziś nie osądzono. Po drugie, chodzi o obronę polskiej suwerenności. W dzisiejszych czasach jest ona zagrożona – stwierdził Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS. Manifestanci spotkali się o godz. 18 na pl. Trzech Krzyży przed pomnikiem Wincentego Witosa. Odśpiewali hymn narodowy, a podczas apelu poległych wymienione zostały nazwiska wszystkich ofiar stanu wojennego. Na czele 15-tysięcznego pochodu manifestanci nieśli transparent: „Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej”. Reprezentanci klubu PiS złożyli kwiaty pod pomnikami Wincentego Witosa i Stefana Grota-Roweckiego, Ronalda Reagana i Ignacego Paderewskiego. Jarosław...
Maciej Pawlak
Zatory płatnicze zatrzymały budowę Zatrzymanie prac wykończeniowych przy budowie stadionu we Wrocławiu tłumaczone jest powstaniem zatorów płatniczych. Niestety, to nie pierwszy taki przypadek na budowach realizowanych na Euro 2012. Przypomnijmy nagłe wycofanie się chińskiego COVEC z budowy odcinka autostrady A2. Cierpią na tym z reguły najmniejsze firmy, które nie mogą miesiącami doczekać się na zapłatę ze strony głównego wykonawcy. Jedną z przyczyn tej sytuacji jest obecny system realizacji największych inwestycji w naszym kraju. Decydujący głos ma inwestor (w przypadku stadionów i większości autostrad są to spółki publiczne) oraz główny wykonawca, z którym inwestor zawiera kontrakt na wykonanie określonych prac. Łańcuszek podwykonawców Główny wykonawca wybiera głównego...
BEATYFIKACJA JANA PAWŁA II Ks. Bogdan Bartołd: Dla mnie najważniejszym wydarzeniem w mijającym roku była beatyfikacja Jana Pawła II. Nie ukrywam, że sam osobiście bardzo na nią czekałem i modliliśmy się o nią ze studentami. W katedrze mam pod opieką młodzież już troszkę starszą, i widzę, że jest ona otwarta i chce nieść „Europie bez wartości”, właśnie wartości, o których mówił Jan Paweł II, czyli prawdę, miłość, sprawiedliwość i umiłowanie Boga. To był trudny rok. Widzę to u swoich parafian i innych osób, które spotykam. Niestety, kryzys materialny, a także duchowy daje o sobie znać. Jesteśmy społeczeństwem zatomizowanym i rozbitym, któremu brakuje takiego przewodnika, jakim był Jan Paweł II. To nie ulega wątpliwości. Widząc, co się dzieje, jakie są niepokoje, wspominając tę...
Andrzej Zybertowicz
Ale po kolei. 22 października 1996 r. „Gazeta Wyborcza” publikuje wywiad z Krzysztofem Bondarykiem, który wtedy właśnie odszedł z Urzędu Ochrony Państwa, gdzie przez kilka lat kierował delegaturą w Białymstoku. Bondaryk mówi m.in.: „Zakładaliśmy, że nasz Urząd może być dla Rosjan przejrzysty. Rosjanie dzięki swoim starym kontaktom towarzyskim i aktywom operacyjnym mogli kontrolować większość operacji naszego kontrwywiadu. (...) UOP był obiektem wielu agresywnych akcji ze strony służb rosyjskich, ukraińskich, białoruskich. Nasza reakcja była najczęściej taka: nie prowokować bez potrzeby, tylko obserwować i uniemożliwiać działanie. Aby to było skuteczne, szczególnie kiedy nasz wywiad jest sparaliżowany, potrzebujemy wiedzy o tym, co tu się działo przez ostatnie 25 lat. Kim i czym KGB się...
Tomasz Terlikowski
Polski wkład w katolickość Tyle że nie jest to zarzut. Każdy naród, jak to wspaniale przypominał Jan Paweł II, ma bowiem inną misję do spełnienia i inne wartości do przekazania. „Kościół jest katolicki – pisał Jan Paweł II w encyklice „Slavorum Apostoli” – także dlatego, że potrafi w każdym środowisku strzeżoną przez siebie Prawdę Objawioną, nieskażoną w Boskiej treści, przedstawić w taki sposób, by mogła spotkać się ze szlachetnymi myślami i słusznymi oczekiwaniami każdego człowieka i wszystkich ludów. Całe zresztą dziedzictwo dobra, które każde pokolenie (...) przekazuje potomnym, stanowi barwną i nieskończoną ilość kamyków, które składają się na żywą mozaikę Pantokratora, który pojawi się w pełnym blasku w czasie ponownego przyjścia”. Polska nie musi być zatem „papugą Kościołów”...
Marcin Wolski
* Dodzie i Nergalowi Poliż cham! Doda w charakterze loda telewizji to osłoda, choć czy Dworak jej pozwala być lizaną przez Nargala? Niby sprawa oczywista – postępowy satanista to „moralny autorytet” popierany przez elitę... Ale jedna kwestia smuci – a jak nagle się odwróci? I miast rwać Mojżesza dzieło, podrze w strzępy program PO?... Byłaby to starszna szkoda! Jednak wie to nawet Doda, że bez sensu ten dylemat bo PO programu nie ma!!! * Ministrowi Narodowego Dziewictwa (pardon, Dziedzictwa) Poprawka z Victorii Polityczna poprawność w ostatecznym ataku kręci film „Odsiecz Wiednia” bez udziału Polaków, bez plenerów – Wilanów zagra zamek w Italii Marysieńki i Jasia, bez brutalnej husarii... Bez krzty złej ksenofobii, katolickich oparów, starcia kultur... Film taki...

Pages