Niezabliźnione rany

Dodano: 21/09/2011 - Nr 38 z 21 września 2011

O tych wydarzeniach, społeczeństwu polskiemu praktycznie nieznanych, miałem okazję rozmawiać w czasie pobytu w Tomaszowie Lubelskim, do którego pojechałem w ubiegłym tygodniu na zaproszenie Jarosława Świderka i Kazimierza Podhajnego, wielkich miłośników historii tych ziem. Dzięki temu wyjazdowi nie tylko zebrałem wspomnienia ludzi wypędzonych spod Sokala, lecz także mogłem spotkać się z uczniami kilku klas tomaszowskiego liceum ogólnokształcącego noszącego imię Bartosza Głowackiego. Wygłosiłem tam wykład ze slajdami o ludobójstwie dokonanym przez UPA na Polakach i Żydach. Podobny odczyt, tym razem dla mieszkańców miasta, miałem w starostwie powiatowym. Mogłem również odwiedzić wioski pod Tomaszowem i Hrubieszowem, gdzie w latach 1943–1945 dokonano mordów na ludności polskiej. Najpierw odwiedziłem Łubcze i Tarnoszyn, które zmasakrowały sotnie UPA dowodzone przez kata ziemi tomaszowskiej Mirosława Onyszkiewicza ps. „Orest”. Tutaj, pod zadbanymi pomnikami wzniesionymi ku czci
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze