Estonia - Prezydent na (kolejną) piątkę

Gładka reelekcja Zwycięstwo Ilvesa było przesądzone jeszcze przed głosowaniem. Miał poparcie rządzących koalicjantów, liberalnej Partii Reform premiera Andrusa Ansipa i narodowego Związku Ojczyzny i Res Publiki, kierowanego przez ministra obrony Marta Laara. Ten centroprawicowy tandem rządzi Estonią od ponad 6 lat – co jest rekordem w krajach bałtyckich. Ilvesa poparła też część opozycji – socjaldemokraci, których legitymację nosił Przed swoim pierwszym wyborem w 2006 r. prezydent. Do wygranej już w pierwszym podejściu potrzeba co najmniej 2/3 Riigikogu (68 głosów). 29 sierpnia na Ilvesa zagłosowało 73 deputowanych, podczas gdy na jego kontrkandydata, eurodeputowanego Indreka Taranda, popieranego przez prorosyjską lewicę – tylko 23. Nowa kadencja oficjalnie zacznie się 10 października. Pierwsza kadencja Ilvesa zapisała się przede wszystkimi trzema wydarzeniami: zamieszkami po przeniesieniu pomnika sowieckich żołnierzy w Tallinie (2007 r.), głęboką recesją w latach
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze