Śmierć frajerom!

I tylko żal, że kiełbasa obejmuje tylko singli. O wiele większa grupa rodziców została przez ekipę Tuska ponownie złupiona. Po nowelizacji ustawy o przedszkolach okazało się, że opłaty za opiekę nad dziećmi w państwowych placówkach wzrosły ze 150–250 zł do 500–700 zł. Wszystko przez stwierdzenie, że dziecko ma prawo do bezpłatnej opieki tylko w ciągu pięciu godzin dnia, później rodzice muszą już za jego pobyt płacić. I płacą, zgrzytając zębami. PiS zaproponował błyskawicznie, by ustawę zmienić i zagwarantować opiekę nad dziećmi przez dziesięć godzin. Tusk był jednak nieubłagany i oznajmił, że nie może tego zrobić, bo nie ma w kasie 2 mld zł. PR-owcy premiera nie zauważyli chyba, że w ten sposób premier powiedział rodzicom przedszkolaków, ile wyciągnął jedną ustawą z ich kieszeni. To zaś oznacza, że na pomoc rodzicom pieniędzy nie ma. Są one za to na pomoc singlom lub osobom żyjącym w wolnych związkach w zakupie mieszkania. Takimi decyzjami Tusk wysyła bardzo jasny sygnał do osób,
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze