Ukraina–Polska. Pomocne dłonie dla Janukowycza

Donald Tusk stoi na czele rządu państwa sprawującego prezydencję unijną, współautora Partnerstwa Wschodniego, tradycyjnego adwokata Ukrainy na Zachodzie. Więcej, Tusk stoi na czele partii, która należy do Europejskiej Partii Ludowej. Do EPP należy też partia Julii Tymoszenko, postawionej pod skandalicznymi zarzutami przed sądem i wsadzonej do aresztu. Co Tusk zrobił w jej obronie? Nic. Zapewne dlatego, że „nic nie może”.

Za to „może” Bronisław Komorowski. Może dawać się bezkarnie Janukowyczowi wykorzystywać dla poprawy wizerunku ukraińskiego prezydenta w Europie. Na jesieni ub.r. Komorowski dwukrotnie w ciągu kilku dni odwiedził Ukrainę. Byłaby to rzecz godna pochwały, gdyby nie pewno ale.
Za pierwszym razem polskiego prezydenta podejmował nie prezydent Ukrainy, ale premier. Za drugim razem Komorowski gościł na konferencji w Jałcie, organizowanej przez ukraińskiego oligarchę. Mówił tam, że Polska z satysfakcją odnotowuje widoczne impulsy, decyzje i ustawy, które zbliżają Ukrainę do członkostwa w UE. Ironia losu sprawiła, że tego samego dnia posłuszny władzy Sąd Konstytucyjny wydał orzeczenie ustrojowo cofające Ukrainę do czasów sprzed „pomarańczowej rewolucji”, przekazując dużą część kompetencji rządu i parlamentu prezydentowi.

W maju tego roku, tuż po wytoczeniu procesu liderce opozycji Julii Tymoszenko, Janukowycz zjechał na zaproszenie Komorowskiego do Warszawy, by zasiąść przy jednym stole z przywódcami Europy Środkowej i Wschodniej oraz Barackiem Obamą. Prawda, pojawiły się „przecieki” z otoczenia Komorowskiego, że polski prezydent i Obama mieli upomnieć Janukowycza za deficyt demokracji na Ukrainie. Jeśli nawet to prawda, to niewiele zdziałali.

Janukowycz po powrocie do Kijowa jeszcze mocniej przykręcił śrubę. Nie tak dawno Tymoszenko z sali sądowej zabrano do aresztu. Dla wielu zachodnich polityków i mediów Janukowycz przekroczył tym swój Rubikon. Spadła na niego masa krytyki niespotykana od lat. Zaczął doświadczać...
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: