Tusk w obronie sierpa i młota

Dodano: 13/08/2011 - Nr 33 z 17 sierpnia 2011

2 tysiące i 2 lata za przekreślony sierp i młot Z flagą z przekreślonym sierpem i młotem kibice Wisły jeździli na mecze od dwóch lat. Jak dotychczas żadne służby nie miały do niej zastrzeżeń. Aż do ubiegłej niedzieli. W 30. minucie meczu płockiej drużyny z Termalicą Nieciecza spiker ogłosił, że obecny na meczu delegat PZPN Andrzej Tomaszewski nakazuje natychmiast zdjąć flagę „z zakazanym symbolem”. Kibice się nie zgodzili, bo przekreślonego sierpa i młota nie ma na opracowanej przez PZPN wspólnie ze stowarzyszeniem „Nigdy Więcej” liście symboli zakazanych. – Doskonale o tym wiedzieliśmy, więc poprosiliśmy o pokazanie nam książeczki z takimi symbolami – opowiada Mariusz Kubiak, kibic opiekujący się flagą. Wtedy delegat zmienił front. Spiker zażądał usunięcia flagi, na której „widnieją hasła niezwiązane z wydarzeniem sportowym”. – Także zarzut, iż flaga nie ma związków z meczem, był nieprawdziwy. Widniał przecież na nim herb klubu i jego barwy – opowiada Kubiak. W
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze