Otwarte rany – zamknięty świat

Dodano: 22/03/2011 - Nr 12 z 23 marca 2011

U Komasy jest podobny wirtualny świat. Też nie dokucza nam jego umowny kształt – nie z powodu wyjątkowego wdzięku, ale dlatego, że pod postaciami heroin, rycerzy, paziów, podrasowanych potworków kryją się zranione dusze. W tytułowej celi, w przestrzeni ze świata fantasy, gromadzą się sadyści, manipulatorzy i poddani, rywalizujący o względy wyniosłej władczyni. Wszyscy anonimowi, choć ich głosy wibrują od bolesnych emocji. Ukryci za maskami i ciałami hybryd, doświadczają tu więzi silniejszych niż w rzeczywistym świecie. Oto jeden z nich – Dominik (Gierszał), synalek wysoko postawionych rodziców, nieznośny jak oni i jak całe pokolenie emo. Ma dziewczynę, ojca na ministerialnym stanowisku, matkę dyktatorkę mody, osobistego kierowcę, dobrą szkołę, z „Hamletem” przerabianym na lekcji i judo po zajęciach. I wszystko to wali się w gruzy. Powód? Towarzyski żart na studniówce i odkryta nieoczekiwana skłonność. Młodzi nie wybaczają takich wpadek. Dominik dostanie się pod esemesowy pręgierz, nad
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze