Synalek

Dodano: 27/07/2011 - Nr 31 z 3 sierpnia 2011

Już w styczniu 2010 r. wychowawca wnioskował o przeniesienie Janka do innej klasy, ale oburzeni rodzice nie zgodzili się i wszystko pozostało po staremu. Wprawdzie groziło mu 6 dwój na koniec roku, ale ostatecznie zakończył II klasę gimnazjum ze średnią 2,46 i naganną, czyli najgorszą oceną ze sprawowania, głównie za przeszkadzanie nauczycielom w prowadzeniu lekcji. No cóż, nie chcieli się słuchać, a trzeba było! To przez nich jesienią 2010 r. Janek osiągnął już średnią 1, podczas gdy w klasie wynosiła ona 4,7. Otwarty konflikt wybuchł 15 września, kiedy Janek zgłosił swoją kandydaturę w wyborach na przewodniczącego samorządu uczniowskiego, choć zgodnie z regulaminem przyjętym wiele lat wcześniej „kandydatem nie może być uczeń, który ma ocenę z zachowania niższą niż dobrą” (tj. musi mieć dobrą, bardzo dobrą lub wzorową, a wykluczają ucznia jako kandydata oceny: poprawna, nieodpowiednia i naganna). Nauczyciele nie zrozumieli swojej sytuacji i nieopatrznie uparli się stosować regulamin
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze