NATO–Polska. Polska cegiełka do demontażu NATO

Sojusz był głównym instytucjonalnym gwarantem bezpieczeństwa dla Europy od końca zimnej wojny, ale z biegiem czasu stale tracił strategiczną tożsamość i zaszczepił wśród – głównie nowych, zagrożonych rosyjskim rewizjonizmem członków – wątpliwości co do realności wywiązania się NATO z zobowiązań art. 5 traktatu. Sikorski nie kryje już nawet, że jeśli chodzi o obronność, ważniejsza jest dla niego Unia Europejska niż NATO. Dlatego stoi w pierwszym szeregu, jeśli chodzi o psucie wizerunku Sojuszu wśród Polaków (tak jak to robiono wobec USA za czasów rozmów o tarczy antyrakietowej). Kiedy niedawno NATO odtajniło dokumenty dotyczące Polski z lat 1980–1984, pan minister oznajmił, że dokumenty przejrzał, niby ocenę zostawia historykom, ale jednak – nawiązując do reakcji na stan wojenny w PRL – dodaje: „NATO nie kwapiło się do podjęcia ryzyka na rzecz walczących o wolność Polaków”. No i od razu w polskich portalach sypnęło tytułami w stylu „Zostawiono nas na pastwę Rosji? Oto dokumenty NATO”.
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze