To Putin odwołuje Tuska

Dodano: 02/03/2011

Leszek Miller wykonał kilka spektakularnych gestów wobec USA i UE, ale także utrzymał rosyjską dominację energetyczną w Polsce. Rządy Jana Olszewskiego i Jarosława Kaczyńskiego były prawdziwą, choć krótkotrwałą wyrwą w balansowaniu pomiędzy Moskwą i Zachodem. Wahadło poszło zarówno na Zachód, jak i w kierunku rzeczywistej demokracji. Uczciwie oceniając, balans z korzyścią dla odrywania Polski od wpływów Rosji został zatrzymany dopiero za rządów Donalda Tuska. Osłabiły się nasze więzy z USA (nie bez winy oczywiście amerykańskiej administracji), Rosja zaczęła bezczelnie wpływać na naszą politykę zagraniczną, a polskie MSZ zachowywać tak, jakby nasza suwerenność podlegała dyskusji. Kulminacją wpływów rosyjskich stała się sprawa Smoleńska. Partie polityczne, media i celebryci prześcigali się w zapewnianiu, że Rosja żadnej winy nie ponosi i niczego złego specjalnie zrobić nie mogła. Wręcz obowiązywała teza, że tylko Moskwa pomoże w uczciwym wyjaśnieniu całej tragedii. Towarzyszyło mi
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze