Nie fałszujmy dziedzictwa Macieja Płażyńskiego!

Dodano: 05/07/2011 - Nr 27 z 5 lipca 2011

W rzeczywistości Płażyński i Tusk współpracowali ze sobą tylko przez pierwsze lata istnienia PO. Wcześniej i później różniło ich w zasadzie wszystko, nawet postawa na boisku. Szczupły, wysoki Płażyński zawsze był twardo grającym obrońcą, „ścianą”. Tusk – jak podają uczestnicy spotkań z udziałem premiera oraz co można było zaobserwować w telewizyjnych migawkach – to napastnik, który „żyje” z wysiłku innych, stoi na spalonym i czeka na okazje, by w glorii i chwale zdobyć zwycięską bramkę. Dzieliły ich także sprawy ideowe. Przyszły premier „od zawsze” był liberałem, zarówno gospodarczym, jak i obyczajowym. Płażyński – konserwatystą związanym z Ruchem Młodej Polski. Nie pochodził, jak Tusk, z Gdańska, lecz z podelbląskiej prowincji. Z pewnością było to jedno ze źródeł prospołecznego rysu w jego poglądach, tak odróżniającego go od kolegi.Chadek kontra liberał Owe różnice ideowe uwidoczniły się także w polityce uprawianej przez obydwu po 1989 r. Tusk szukał kolejnych,
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze