Do katastrofy doszło w powietrzu

Dodano: 05/07/2011 - Nr 27 z 5 lipca 2011

Może Pan wymienić ich nazwiska? Teraz jeszcze nie chcę rozwijać tego wątku. Ale jest to problem o wiele głębszy, niż można było sądzić.Czy rozwinie Pan to w raporcie zespołu badającego przyczyny katastrofy? Tak, podamy, kto i jaką rolę pełnił w tej grze.O czym świadczy udział tych ludzi w kluczowych przygotowaniach wizyty Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 r.? O pełnej zależności premiera Tuska od dyktatu władz rosyjskich. Ludzi, którzy są w rękach rosyjskich, przeznacza się do tak ważnych negocjacji wówczas, gdy żąda tego druga strona, czy też chcąc udowodnić drugiej stronie swoją pełną lojalność. Świadczy to, że rząd premiera Tuska wyraził zgodę, by rosyjska agentura kontrolowała działania polskich przygotowań wizyty. Rozmaici eksperci, cytowani przez media sprzyjające władzy PO, obrzucili Białą Księgę nieprzychylnymi komentarzami. Nie odnoszą się oni jednak do tez księgi merytorycznie, rzucają jedynie określenia: nonsens,
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze