6 lipca 2011

Dodano: 02/07/2011 - Nr 27 z 5 lipca 2011

Ledwie Bronisław Wildstein, broniąc swojego redaktora naczelnego Pawła Lisickiego, poświęcił mi komentarz „Lenin III RP – przypadek Lisiewicza”, a już nowy właściciel „Rz” Grzegorz Hajdarowicz zapowiedział wśród zasad, których przestrzegać ma jego pismo, „absolutnie niepropagowanie systemów totalitarnych, a szczególnie komunizmu”. Znaczy, że Wildstein nie będzie mógł mnie, Lenina, propagować? Swoją drogą to ciekawa prawidłowość – jeśli skrytykujesz Lisickiego, nie odpowiada na to on sam, ani żaden z „umiarkowanych” publicystów „Rz”. Reagują za to, starannie unikając meritum sporu, jego koledzy uważani za „radykałów”, których akurat... nie krytykowałeś. Co do skansenowości naszego środowiska, to chętnie się zgodzę. Środowisko „Rzeczpospolitej” jest od nas zdecydowanie bardziej świeże. Dominują w nim ludzie, którzy z miną odkrywców pisali w niedawnych latach, gdy przyszła koniunktura na PiS, to samo co „GP” jakieś 10 albo 15 lat wcześniej. Więcej się dzisiaj „Rz” nie czepiam, bo po
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze