Platforma w domku z kart

Dodano: 14/06/2011 - Nr 24 z 15 czerwca 2011

Pociągi pod specjalnym nadzorem W oszołomieniu własną wielkością zapomniano jednak o tym, że budowanie owego przepychu i bizantyjskiej potęgi po blisko czterech latach rządów PO może mieć efekt przeciwny do zamierzonego. Na przykład, gdy RMF opisał, czym do Trójmiasta partyjni działacze byli zwożeni – w Krakowie na stację kolejową wjechał specjalny pociąg – czyściutki, z dwunastoma wagonami – skład, jakiego Kraków Płaszów nie widział, zdaniem reportera RMF, od dawna. Aby skompletować pociąg na konwencję Platformy, wagony ściągano z całego kraju. Rozgłośnia kpiła, że to pierwszy od dawna sukces ministra Grabarczyka, zapewniający wreszcie w pociągach komfort pasażerom. W zestawieniu z tym, co podróżujący koleją przeżywają w ciągu ostatniego roku, robiło to wrażenie. Że może to być widok drażniący, musiano chyba sobie w PO zdawać sprawę – prócz wagonów zapewniono działaczom Platformy sumienną ochronę pociągu przez policję. Na wypadek zapewne, gdyby krewki pasażer
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze