Potęga chaosu

Dodano: 16/03/2011 - Nr 11 z 16 marca 2011

Fiasko rozmów Mianowany przez króla Alberta II mediator starał się pogodzić obie strony. Zaproponował m.in., by część Frankofonów mieszkających pod Brukselą straciło swoje przywileje językowe. Ponadto 26 proc. podatku dochodowego PIT, czyli ok. 15 mld euro rocznie, miało trafiać bezpośrednio do kasy regionów, a nie budżetu federalnego. Dla Flamandów to było za mało. Odrzucili propozycje Vande Lanotte’a, uważając koncesje na rzecz autonomicznych żądań Flandrii za niewystarczające. To zły prognostyk dla ekonomii państwa. Wielomiesięczna niestabilność polityczna kraju spowodowała, że palącym problemem stał się dług publiczny. Obecnie przekracza on równowartość produktu krajowego brutto i jest trzecim najwyższym w strefie euro. Mocno wzrósł też deficyt budżetowy, który wynosi 6 proc. PKB. Zgodnie z umową z KE Belgia powinna w tym roku zmniejszyć deficyt do poziomu 4,1 proc., jednak bez rządu będzie to niezwykle trudne. – Jeśli kraj szybko się nie otrząśnie z politycznego
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze