Kandydat na prezesa IPN

Działania wobec dr. Kamińskiego przypominają początki skandalicznej nagonki na śp prof. Kurtykę. Można o tym przeczytać w najnowszej książce dr. Antoniego Dudka, bliskiego współpracownika ostatniego prezesa IPN. Dr Dudek przytacza tylko niektóre określenia, którymi przeciwnicy obrzucali IPN, np. Instytut: Pogardy, Kłamstwa, Pałkarstwa, Pomówień, Plugastwa, Niegodziwości.

„Bodaj żaden inny urząd w III RP nie budził tylu negatywnych emocji. I o żadnym innym nie mówiono równocześnie, że to najbardziej udana instytucja w III RP. Nie podzielam żadnego z tych poglądów, choć nie ulega dla mnie wątpliwości, że ogólny bilans pierwszej dekady działalności IPN jest pozytywny” – napisał dr Dudek we wstępie do swojej książki.

Poruszył w niej m.in. problem nacisku służb specjalnych na niezależną placówkę naukową, jaką jest IPN. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówił, że wyjątkowo długo dostępu do swoich archiwów broniły Wojskowe Służby Informacyjne.

„Ostatni szef tych służb gen. Marek Dukaczewski wprost zadeklarował, że wszystkie materiały archiwalne zostały przekazane. Ale gdy zlikwidowano WSI, okazało się, że znajdowało się tam jeszcze ponad 1000 jednostek archiwalnych, które nie zostały przekazane. Do tego sposób, w jaki WSI przekazały IPN swoje materiały, wskazywał na ich celowe pomieszanie” – stwierdził Antoni Dudek.
[pozostało do przeczytania -2% tekstu]
Dostęp do artykułów: