Cud mniemany, czyli budżet 2012

Dodano: 10/05/2011

Budżet na 2012 r. ma być uchwalony latem tego roku. Minister finansów Jan Rostowski zapowiada, że prace parlamentarne nad tym dokumentem zakończą się do końca lipca. Rząd tłumaczy, że chce zdążyć przed rozpoczęciem kampanii wyborczej, co oznacza skrócenie czasu prac o połowę. To niejedyny ambitny zamiar budżetowy – minister finansów zapowiada cud: jak wynika z niezatwierdzonego jeszcze projektu, w 2012 r. deficyt budżetowy spadnie poniżej 35 mld zł. Przy braku większych cięć i bez większej podwyżki podatków… Z wyjątkiem rezerwowej opcji – podniesienia VAT do 25 proc. Ale w tej sprawie panuje milczenie. Kolejny zadziwiający pomysł to wprowadzenie reguły wydatkowej dla wszystkich samorządów już od przyszłego roku. Reguła obowiązuje obecnie resorty centralne i polega na tym, że wydatki (poza tzw. wydatkami sztywnymi) nie mogą rosnąć więcej niż 1 proc. ponad inflację. Dla samorządów to kaganiec przede wszystkim na kredyty, zaciągane pod fundusze z Unii Europejskiej. Bez kredytów

     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze