Męski organ na ustach Szczepkowskiej

Dodano: 08/09/2026 - Nr 37 z 09 września 2026

Wyobraziłem sobie taką scenkę, kiedy za jakiś czas przed kamerami neo-Info wystąpi pani Joanna Szczepkowska i z infantylnym uśmieszkiem oznajmi: „Proszę państwa, 1 września 2026 roku skończyła się w Polsce kultura”. Najzabawniejsze, że będzie miała rację, ostateczna zbrodnia na kulturze osobistej dokonała się owego dnia, gdy użyła wobec głowy państwa określenia na cztery litery, będącego czymś gorszym niż sutener, gangus czy batyr, których z powodzeniem używa reszta „elity”. Chciałoby się odpłacić pięknym za nadobne, określając aktorzycę, tak jak na to zasługuje, ale jak to zrobić, nie zniżając się do poziomu kloaki? Zastąpię to cichym współczuciem, mimo że atakując Karola Nawrockiego, obraziła wszystkich Polaków, którzy na niego głosowali, a także tych, jeszcze liczniejszych, którzy popierają go obecnie. Dlaczego córka Andrzeja, uchodzącego za jednego z najdowcipniejszych ludzi swej epoki, i wnuczka Jana Parandowskiego, pisarza i erudyty, którego „Alchemię słowa” zaliczam do

     
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze