Ostatnie kuszenie Kamysza

Dodano: 13/10/2026 - Nr 42 z 14 października 2026

Wszyscy zastanawiają się, co mógł załatwiać sobie w Waszyngtonie Władysław Kosiniak-Kamysz. Już sam fakt, że posiada przepustkę do Białego Domu, sugeruje, że dzieją się rzeczy ważne, w końcu jego szef Donaldinio może co najwyżej pomarzyć o wykupieniu wycieczki, a na razie, na podobieństwo Radka Sikorskiego, oglądać sobie Biały Dom przez parkan. Czy jest zatem możliwe, że doktor Władysław K.-K. otrzymał propozycję nie do odrzucenia – wyjścia z koalicji 13 grudnia i zawiązania nowej z prawicą? Tylko pytanie, czy wystarczy mu odwagi, bo ta u naszego „hetmana rolnego” jest jak zwykle w deficycie. Osobiście gdybym był na miejscu Adama Bielana, miałbym dla Kosiniaka lepszą propozycję – szefostwo NATO z tytułem generalissimusa wraz z mundurem wzorowanym na Gwardii Watykańskiej (w końcu kolory gwardzistów są zbliżone do bliskich jego sercu pasiaków łowickich). Musiałby przyklasnąć, a potem już tylko na koń, szablę w dłoń, bolszewika goń, goń, goń. Niestety może się okazać, że mamy za mało

     
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze