Koniec wakacji

Dodano: 01/09/2026 - Nr 36 z 02 września 2026

W ramach przygotowań do wyjazdu do Rzymu z wnuczkami próbowałem zachęcić je do obejrzenia mojego ukochanego filmu z Audrey Hepburn i Gregorym Peckiem „Rzymskie wakacje”. Nie udało się. Może lepiej. Film mógłby okazać się dla nich niezrozumiały. Pomijam już, że jest czarno-biały. Dla współczesnego młodego człowieka obraz byłby całkowicie nieprawdopodobny. Księżniczka – następczyni tronu – wymyka się z ambasady i szwenda po Rzymie, po czym zasypia na ulicy przy Fontannie di Trevi. Arystokratyczna wagarowiczka, zaopiekowana przez amerykańskiego żurnalistę, trafia do jego garsoniery, gdzie wprawdzie ląduje w łóżku, ale nie zostaje wykorzystana. Pociąg wprawdzie z wolna się ujawnia, ale związek pozostaje nieskonsumowany – ze względu na obowiązki wobec ojczyzny (istniało kiedyś coś takiego!) księżniczka rezygnuje z osobistego szczęścia. Podobnie dziennikarz wycofuje się z superreportażu, przy którym zgasłyby nawet rewelacje na temat Epsteina. Jak miałbym wytłumaczyć współczesnej

     
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze