„500 mil” – przepiękny film o rodzinie

Dodano: 01/09/2026 - Nr 36 z 02 września 2026

Myślę, że ważne jest tworzenie filmów, z którymi ludzie mogą się utożsamiać, a radzenie sobie z rozstaniem jest z pewnością rzeczywistością wielu rodzin. Jednak w „500 mil” widzimy także, jak ludzie potrafią znaleźć wyjście z kryzysu, a przynajmniej dostrzec możliwość pozostania kochającą się wspólnotą – mówi Morgan Matthews, reżyser filmu „500 mil”, który 4 września wejdzie do kin.

Mówi się, że horrory są dla ludzi o mocnych nerwach, ale wydaje się, że Pana dramat „500 mil” jest skierowany do dokładnie takiej samej widowni. Ludzi o mocnych nerwach. Swoją drogą, nie znam ani jednej osoby, która by podczas seansu nie płakała... Czy Pan również wzruszył się tą historią, tak jak ja?

Wierzę, że łzy to jeden z największych komplementów, jakie widzowie mogą złożyć filmowi – tak samo jak śmiech czy napięcie i nagłe momenty grozy w horrorze. Lubię opowiadać historie, które angażują emocjonalnie, ale mam nadzieję, że łzy, które ludzie ronią, nie wynikają wyłącznie ze smutku

     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze