Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Niewygodna katastrofa

FOT. LWOWECKIINFO, SMOGLAB, FACEBOOK, TOMASZ HAMRAT/GAZETA POLSKA
FOT. LWOWECKIINFO, SMOGLAB, FACEBOOK, TOMASZ HAMRAT/GAZETA POLSKA
Dodano: 07/07/2026 - Nr 28 z 08 lipca 2026

Sprawa katastrofy ekologicznej, do której doszło po spuszczeniu wody z Zalewu Pilchowickiego, nie spotkała się ze szczególnym zainteresowaniem polityków obozu rządzącego. Szat nie rozdzierają również największe organizacje ekologiczne. Dlaczego się tak dzieje? Ani władza, ani NGO nie chcą, aby z katastrofy wyciągnięto wnioski. Dziś bowiem widzimy, że realizacja pomysłów aktywistów i Komisji Europejskiej skończy się katastrofą ekologiczną na niespotykaną skalę.

Do remontu zapory na rzece Bóbr, tworzącej Zalew Pilchowicki, państwo przygotowywało się od lat. Dość powiedzieć, że wszystkie niezbędne pozwolenia zdobywano już w 2021 roku. Był więc czas, aby wszystko przemyśleć, tak by nie wywołać niepotrzebnych strat. Nie udało się. W krytycznych dniach końca czerwca, kiedy przez Polskę przechodziła fala rekordowych upałów, praktycznie osuszono zbiornik i doprowadzono do śmierci 19 ton ryb. Dane te z pewnością jednak nie są ostateczne. W momencie gdy piszę te słowa, trujący namuł

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze