Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wybór Nawrockiego. Wielkość czy bylejakość?

FOT. PAP/RADEK PIETRUSZKA
FOT. PAP/RADEK PIETRUSZKA
Dodano: 03/03/2026 - Nr 10 z 04 marca 2026

„Aby być traktowanym jak duży europejski naród, trzeba najpierw chcieć nim być” – te mocne słowa, także pod adresem elit III RP, wypowiedział prezydent Lech Kaczyński tuż po zaprzysiężeniu. Był przez trzy lata w takiej samej sytuacji, w jakiej jest dziś prezydent Karol Nawrocki, mając obok siebie nieprzychylny sobie polski rząd. Niesamowite jest to, że zwalczali go ci sami ludzie: premier Donald Tusk i szef MSZ Radosław Sikorski. Mimo to Lech Kaczyński zrobił wszystko, by Polska osiągnęła pozycję należną dużemu europejskiemu narodowi. Czy Nawrocki potrafi pójść tą samą drogą, piękną, ale i piekielnie trudną?

Opiszmy tę historię z datami, bo to bardzo mocna analogia. Prezydent Lech Kaczyński od 16 listopada 2007 do 10 kwietnia 2010 roku miał wrogi sobie rząd. Był to rząd Donalda Tuska, w którym ministrem spraw zagranicznych był Radosław Sikorski. Karol Nawrocki od zaprzysiężenia 6 sierpnia 2025 roku ma również wrogi sobie rząd, znowu na czele z Tuskiem, którego ministrem

     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze