Krótka droga z Ełku do Jedwabnego

Dodano: 03/01/2017 - Nr 1 z 4 stycznia 2017

DEZINFORMACJA \ Tragedia w noc sylwestrową

Tragiczna śmierć 21-letniego mieszkańca Ełku, który zmarł po ciosach zadanych mu nożem przez obywatela Tunezji, wstrząsnęła Polską. Jej echa są jednak, niestety, głośniejsze niż zrozumiały żałobny płacz, krzyk oburzenia czy wołanie o sprawiedliwość W wyniku awantury w barze z kebabem, do której doszło w sylwestrową noc na jednej z ulic Ełku, śmierć poniósł 21-letni Polak. Młody mężczyzna zginął od ciosów nożem, a zarzuty zabójstwa usłyszeli przebywający wówczas w lokalu Algierczyk i Tunezyjczyk. Sprawa wzburzyła lokalną społeczność. W niedzielę w mieście doszło do zamieszek, lokal zdemolowano. Zatrzymano kilkadziesiąt najbardziej krewkich osób. Nie ma przesady Tragedia w Ełku najprawdopodobniej ma wymiar czysto kryminalny. Nie sposób łączyć jej choćby z zagrożeniem terroryzmem. Dodajmy do tego, że to we Francji podczas nocy sylwestrowej spłonęło kilkaset samochodów. To w Niemczech policja pilnowała zabaw z uwagą właściwą rozbrajaniu ładunku wybuchowego. Cała Europa
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze