Nieznane zdjęcia „potwora w mundurze”

„Gazeta Polska” kupiła unikatowy album ze zdjęciami Heleny Wolińskiej. Zostały one wykonane przez fotografa węgierskiej milicji podczas jej pobytu na Węgrzech. Album zostanie przekazany do zbiorów Muzeum Żołnierzy Wyklętych.

Energiczna staruszka”. „Urocza, dowcipna starsza pani”. „Miła, uśmiechnięta” – tak o Helenie Wolińskiej mówili ci, którzy się z nią spotykali – m.in. jej sąsiadka Maria Davies, żona prof. Normana Daviesa, czy też Paweł Pawlikowski, reżyser filmu Ida”, którego pierwowzorem postaci była właśnie Helena Wolińska. Ta sama, która – odznaczając się cynizmem i okrucieństwem – w stalinowskim aparacie represji odgrywała kluczową rolę. Właśnie z tego względu po latach została nazwana „bestią w mundurze”.

U szczytu kariery

Unikalny dokument – album ze zdjęciami Heleny Wolińskiej – został przygotowany z okazji wizyty milicjantów z Polski na Węgrzech. Główną postacią prawie czterdziestu ujęć jest mjr Helena Wolińska.

Patrząc na zdjęcia wykonane przez milicyjnego węgierskiego fotografa, od razu widać, jak ważną była ona postacią. – Oficer milicji w stopniu pułkownika, który jej towarzyszy, jest dla niej tylko tłem. Kim była Helena Wolińska naprawdę? – pyta Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych.

Album dokumentuje wizytę Heleny Wolińskiej na Węgrzech. Widzimy ją w otoczeniu najwyższych rangą funkcjonariuszy węgierskiej komunistycznej bezpieki. Na innym ujęciu młoda, uśmiechnięta kobieta w mundurze w otoczeniu mężczyzn siedzi przy stole na honorowym miejscu.

Wolińska była wówczas u szczytu swojej kariery. Rozpoczęła ją w latach 30. ubiegłego wieku jako Fajga Mindla Danielak w Komunistycznej Partii Polski. W czasie II wojny światowej uciekła z warszawskiego getta. W tym czasie znalazła się w Gwardii Ludowej i Armii Ludowej – kierowała biurem Sztabu Głównego AL.

W 1949 r. była już szefem Wydziału Kadr w Komendzie Głównej Milicji Obywatelskiej, skąd...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: