Przedawnienie uratowało byłego prezydenta

Za rządów PO–PSL prokuratura z powodu przedawnienia umorzyła śledztwo dotyczące wyprowadzenia dziesiątek milionów dolarów z Komitetu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej. Dzięki temu postawienia ewentualnych zarzutów uniknął Aleksander Kwaśniewski – ustaliła „Gazeta Polska”

To jedna z tych afer przełomu lat 80. i 90., która nigdy nie została wyjaśniona. Podczas przemian polityczno-ustrojowych z Komitetu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej (KMiKF), w wyniku wątpliwych transakcji, wyciekły dziesiątki milionów dolarów. Na owe czasy była to suma astronomiczna. Na tym majątku uwłaszczyło się część wpływowych działaczy PZPR. W latach 1987–1990 nadzór nad rozdziałem tych środków sprawował stojący na czele Komitetu młody PZPR-owski aparatczyk, z doświadczeniem ministerialnym w rządzie Zbigniewa Messnera – Aleksander Kwaśniewski.

Potem, już w III RP, stał się on jednym z najbardziej wpływowych ludzi w Polsce, dwukrotnie sprawując urząd prezydenta RP. Nigdy nie został jednak pociągnięty do odpowiedzialności za nadużycia w kierowanym Komitecie. Śledztwo w tej sprawie zostało ostatecznie zamknięte przez prokuraturę 30 czerwca 2008 r. Powód? Przedawnienie. Było to ponad pół roku po objęciu władzy przez koalicję PO–PSL, gdy ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Zbigniew Ćwiąkalski. W jaki sposób przez lata organy ścigania „wyjaśniały” aferę wyprowadzenia milionów dolarów z kierowanego przez Kwaśniewskiego Komitetu? „Gazeta Polska” ujawnia kulisy tych działań.

33-latek z milionami na koncie

Gdy w 1987 r. Kwaśniewski obejmował kierowanie KMiKF, miał 33 lata i otrzymał dostęp do ogromnych pieniędzy. Nadzorował wówczas bowiem trzy duże fundusze dysponujące milionami dolarów. Najbogatszym z nich był Centralny Fundusz Turystyki i Wypoczynku (CFTiW). Powstały w maju 1978 r. miał za zadanie wspierać inwestycje w dziedzinie turystyki, udzielając nisko oprocentowanych pożyczek (od 4 do 6 proc.) z maksymalnie...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: