Koniec tyrana. Narodziny legendy

Dodano: 29/11/2016 - Nr 48 z 30 listopada 2016

KUBA \ Śmierć Fidela Castro

Reakcje na informacje o śmierci kubańskiego dyktatora pokazują, że wśród zreformowanych lewicowo-liberalnych elit Zachodu ciągle żywy jest sentyment do komunizmu w jego podstawowej formie. Otwarte pozostaje natomiast pytanie, czy legenda „El Comandante” skończyła się wraz z jego śmiercią, czy – tak jak w przypadku innych wodzów rewolucji – dopiero teraz na dobre zacznie się jej budowa Śmierć Castro ze spodziewanym smutkiem przyjęli przedstawiciele elit europejskich, tradycyjnie ślepych na realia życia społeczeństw pod jarzmem komunistycznej ideologii. Dziwić może tylko otwartość tych deklaracji. „Wraz ze śmiercią Fidela Castro świat traci człowieka, który dla wielu był bohaterem. Historia oceni dziedzictwo, jakie pozostawił” – napisał przewodniczący KE Jean-Claude Juncker. Smutkiem dzieliła się też szefowa dyplomacji UE Federica Mogherini. Do historii, która oceniać ma wpływ tej postaci, odnosił się też Barack Obama, architekt „odwilży” na linii Kuba–USA. Na tym tle,
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze