Pokusa „taniego miłosierdzia”

Dodano: 15/11/2016

Tomasz Terlikowski \ Walka o dusze

Coraz więcej komentatorów popada w pokusę „taniego miłosierdzia”. Ich opinie niewiele jednak mają wspólnego z nauczaniem Kościoła Rok Miłosierdzia i nauczanie papieża służy części apologetów i komentatorów do głoszenia swego rodzaju „taniego miłosierdzia”, miłosierdzia, które w istocie jest uznaniem, że nic się nie stało, że cokolwiek zrobimy, to Bóg i tak musi nam to wybaczyć, a katolicy i inni ludzie mają obowiązek jak najszybciej o tym zapomnieć, bo inaczej okaże się, że nie potrafią wybaczać, są legalistami i faryzeuszami. I tak publicyści na łamach katolickich portali oznajmiają, że jedyną katolicką postawą wobec aborcji dziecka jest uznanie, że nic się nie stało, i udawanie, że wszystko jest w porządku. Tyle że coś jednak się stało. Zginął człowiek, świat został pozbawiony niepowtarzalnej istoty ludzkiej, a plan Boży wobec niej, wobec jej bliskich, wobec świata został zniszczony. Oczywiście Bóg może wybaczyć, ale jeśli grzesznik się do Niego zwróci, poprosi o
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze