„Kryzys kubański” nad Bałtykiem

Kreml straszy świat Iskanderami w Kaliningradzie, ćwiczeniami desantu i próbami broni atomowej. W kraju mobilizuje Rosjan wizją wielkiej nuklearnej wojny. Władimir Putin groźbami chce ugrać jak najwięcej przed zmianą warty w Białym Domu. Jak zakończy się wojna nerwów? Kto ustąpi w swoistym nowym „kryzysie kubańskim”?

„Czego potrzeba, by sytuacja się znormalizowała? Należy zachowywać się po partnersku i uwzględniać wzajemne interesy. My jesteśmy do tego gotowi” – oświadczył 12 października Władimir Putin, przekonując, że obecnie dialogu z USA praktycznie nie ma. Tłumacząc z języka kremlowskiego: „Chcecie uniknąć wojny? Należy nam ustępować i uwzględniać nasze interesy. Czekamy”. Kreml znów gra w swoją ulubioną grę, a sytuacja międzynarodowa wyjątkowo temu sprzyja, zwłaszcza jeśli chodzi o Stany Zjednoczone. Więc Rosja podbija stawkę jak nigdy dotąd, wprowadzając cały świat na bardzo ryzykowną ścieżkę.
Iskanderowa dyplomacja
7 października Lauri Lepik, stały przedstawiciel Estonii przy Radzie Północnoatlantyckiej, poinformował oficjalnie, że Rosja potajemnie transportuje systemy rakietowych pocisków balistycznych Iskander-M do obwodu kaliningradzkiego. Potwierdził doniesienia mediów estońskich, że broń ukryto na cywilnym transportowcu płynącym z Ust’-Ługi do Kaliningradu (wyrzutnie pochodzą najpewniej z 26 Brygady Rakietowej). To jedna bateria, czyli dwie wyrzutnie (każda uzbrojona w dwa pociski) plus pojazdy wsparcia i zabezpieczenia. Zaraz potem informacje o Iskanderach potwierdził w rozmowie z Reutersem anonimowy przedstawiciel wywiadu USA, przestrzegając jednak przed histeryzowaniem z tego powodu: „Podobny system rakiet balistycznych krótkiego zasięgu został przemieszczony do Kaliningradu w 2014 r. w związku z ćwiczeniami wojskowymi”. Wysłanie Iskanderów do eksklawy zdaniem Amerykanów ma bardziej charakter politycznej demonstracji niż posunięcia o dużym znaczeniu militarnym. Co zresztą niecałą dobę później potwierdziła...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: