Miłość i obowiązek

Dodano: 04/10/2016

Festiwal NNW \ Nauczyć się dobrze rozumieć polską przeszłość

Tegoroczna, VIII edycja Festiwalu „Niepokorni Niezłomni Wyklęci” miała w pewnej mierze inny wymiar niż wszystkie poprzednie. Po raz pierwszy impreza została dofinansowana przez państwo, brali w niej udział, jako paneliści, członkowie elit rządzących (ministrowie Piotr Gliński, Wojciech Kolarski, Jan Dziedziczak), obecna była Telewizja Publiczna. Po raz pierwszy nie trzeba było sobie mówić i myśleć: „tu jest Polska”, bo Polskę w końcu mamy także w obiegu oficjalnym. Albo – by być bardziej precyzyjnym – jesteśmy na dobrej drodze, by ją mieć. Bo przecież jeśli chodzi o przestrzeń dotyczącą kultury oraz środków prowadzenia szerokiej polityki historycznej i tożsamościowej, to największym kłopotem jest samo środowisko związane z kulturą i filmem oraz sposób, w jaki ono funkcjonuje. Najlepszym dowodem jest pominięcie filmu Smarzowskiego „Wołyń” w werdyktach gdyńskiego festiwalu, który odbył się kilkanaście dni temu. Produkcje filmowe pokazane w trakcie Festiwalu „NNW”, a
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze