Pokonała cały świat, choć jej młot zabrał komornik

„Mam ojca w szpitalu, w sobotę miał drugą operację. Jest bardzo słaby. I dzisiejszy dzień sprawił, że uśmiech pojawił się na jego twarzy” – to jeden z wpisów do księgi gości na stronie Anity Włodarczyk po jej złotym medalu i niesamowitym rekordzie świata w rzucie młotem na igrzyskach olimpijskich w Rio. Tymczasem w listopadzie ubiegłego roku jej młot… zajął komornik. A wszystko przez to, jak jej klub potraktowała rządząca Warszawą ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz

– Żaden z wielkich sportowców – ani Usaine Bolt, ani Michael Phelps – nie był na tej olimpiadzie tak pewnym suwerenem w swojej dyscyplinie, będącym poza zasięgiem rywali, jak Anita Włodarczyk – mówi „
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: