Wierzył w Polskę, jak się wierzy w Pana Boga

Były w jego historii epizody niezwykłe: prowadzenie kawiarni Pod Pikadorem, działalność skamandrycka, publikowanie w „Wiadomościach Literackich”, redagowanie „Cyrulika Warszawskiego”, a potem znienacka misja związana ze służbą dyplomatyczną – w latach 1930–1939 został attaché kulturalnym ambasady polskiej w Paryżu. Dziś mija 60. rocznica jego samobójczej śmierci

To była jesień roku 2012. Razem z żoną byliśmy w Nowym Yorku. Do wybrzeży zbliżał się huragan „Sandy”. Zamykano sklepy, witryny zabijano wielkimi dyktami, a po wymarłym Broadwayu sunęły na sygnale samochody straży pożarnej i policji. W telewizji podawano komunikaty o wysokości fali powodziowej, która miała przetoczyć się przez miasto. Tak się stało, że przyszło nam spędzić cały ten huraganowy tydzień w niezwykłym towarzystwie. Zatrzymaliśmy się w mieszkaniu naszej przyjaciółki, w którym gościła też Elżbieta Lipton-Wittlin, córka Józefa Wittlina, emigracyjnego pisarza, poety, przed wojną obracającego się w kręgu Skamandrytów. Szybko się zaprzyjaźniliśmy, szczególnie że jednym z najważniejszych celów mojej wizyty było odnalezienie hotelu Hudson, z którego 8 czerwca 1956 r. skoczył, popełniając samobójstwo, wielki polski poeta Jan Lechoń. Sięgam do tych wspomnień i do tych kilku zupełnie niezwykłych dni, bo właśnie obchodzimy 60. rocznicę śmierci Lechonia. Myślę, że dla wielu ludzi w dzisiejszej Polsce ta rocznica będzie – niestety – pusta. Nie da się w ciągu kilku miesięcy nadrobić zaniedbań liczonych dekadami. Lechonia, Wierzyńskiego czy Wittlina, „poetów wyklętych”, emigracyjnych, tych, którzy nie wrócili do Polski Ludowej, zasypywano przecież długo i skutecznie piachem niepamięci. 
Śmiech Leszka
Splot przypadków pozwolił nam, aby szukając śladów Lechonia, natrafić na równie niezwykłą postać – córkę jego przyjaciela, być może jedną z ostatnich osób, która ich wszystkich znała osobiście, świadka Polski, której już nie ma. Huragan uderzył w miasto z wielką siłą....
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: