W Rzeczypospolitej Polskiej nie może być pogardy dla Polski

Marzenie o rzekomej zgodzie wszystkich obywateli przynosi skojarzenia z tworzeniem w PRL-u różnych frontów jedności narodowej. Istnieją oczywiste granice tej jedności – nie da się porozumieć z ludźmi, którzy nienawidzą Polski – mówi prof. Andrzej Nowak

W ostatnich miesiącach namawia Pan Profesor obie strony politycznego sporu w Polsce do zgody narodowej. Udzielił Pan nawet wywiadu „Gazecie Wyborczej”, która przy następnej okazji manipulowała Pana słowami, by wywołać wrażenie, że domaga się Pan odwetu. Z tamtej strony, która wielokrotnie nas szykanowała, obrażała, drwiła z naszej żałoby, nie ma woli pojednania, więc czy taka zgoda może dojść do skutku?
Powinna. Musimy poszerzać krąg ludzi, którzy traktują Polskę jak swoją ojczyznę i poczuwają się do zobowiązań wobec jej tradycji. Nie możemy przyjąć założenia, że poza trzydziestoma paroma procentami Polaków głosujących na Prawo i Sprawiedliwość, kilkoma procentami, które być może mieszczą się w obrębie poparcia dla ruchu Pawła Kukiza, machniemy ręką na całą resztę. Przyjęcie takiej perspektywy byłoby szkodliwe dla Rzeczypospolitej, która – jak sama nazwa wskazuje – powinna być rzeczą wspólną. Inaczej przestaje być domem, bezpiecznym miejscem do życia. Rzeczpospolita nie będzie domem dla wszystkich, nie może być domem dla tych, którzy chcą ją zniszczyć. Marzenie o rzekomej zgodzie wszystkich obywateli przynosi skojarzenia z tworzeniem w PRL-u różnych frontów jedności narodowej. Istnieją oczywiste granice tej jedności – nie da się porozumieć z ludźmi, którzy nienawidzą Polski. Tacy ludzie faktycznie istnieją, grają niekiedy role opiniotwórcze. Nie jest ich wielu, sądzę, że w całym kraju znalazłoby się nie więcej niż kilka tysięcy osób, które otwarcie głoszą nienawiść do Polski.

Może oni nie darzą Polski nienawiścią, mają jedynie inną wizję przyszłości dla naszego kraju? Może pewne cechy narodowe uznają za wady, chcą je wyeliminować, zmodernizować...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: