„Traktowali nas bardzo rycersko”

Dodano: 22/03/2016 - Nr 12 z 23 marca 2016

POLSKA–WĘGRY \ Jak sojusznicy Hitlera otworzyli drzwi Polakom

Wielki Wyjazd Polaków na Węgry po raz kolejny uświadomił jego uczestnikom, jak silne były i są relacje między oboma narodami, zwłaszcza dziś, gdy pojawia się alternatywa, ale i konieczność, budowania równoległych, oficjalnych i nieoficjalnych sojuszy w pogrążającej się w kryzysie Europie Po powrocie z Węgier napisałem na łamach „Codziennej”, że Polacy nie rozmawiają z Węgrami. No, może przesadzam, ale mało jest Węgrów, którzy władają językiem polskim, i odwrotnie. Bariera między nami jest więc, zdawałoby się, potężna. Musimy szukając o sobie informacji, opierać się na tych przefiltrowanych przez media, często przecież zmanipulowanych. Do momentu, gdy się nie spotkamy. Rzeczy najważniejsze Gdy patrzy się na „węgierską pasję” uczestników Wielkiego Wyjazdu, gdy widzi się reakcję Węgrów na naszą obecność, można zrozumieć, że ta przyjaźń narodów to nie kwestia drobnostek. Tu chodzi o rzeczy najważniejsze: wolność, godność, sprawiedliwość i niepodległość. Gdy to poczujemy,
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze