Krzyk

Dodano: 22/03/2016 - Nr 12 z 23 marca 2016

Nie za bardzo lubię moralizować, nawet z okazji tak uroczystej jak Święta Wielkanocne. Mając sam trochę pokręcone życie, zostawiam to swoim kolegom redakcyjnym, zarówno tym duchownym, jak i tym żyjącym w religijnych wspólnotach. Czasem jednak uważam, że należy, a wręcz trzeba uderzyć pięścią w stół. Po tym, co stało się w Szpitalu im. Świętej Rodziny na Madalińskiego w Warszawie, po prostu nie wolno nikomu milczeć. Najpierw dopuszczono do tego, że chciano zabić w łonie matki dziecko zdolne do przeżycia. Przyczyną było stwierdzenie u niego popularnej wady genetycznej. Od piętnastego roku życia zajmowałem się dziećmi z zespołem Downa i wiem, że są to wspaniali ludzie, którzy przy różnych niedostatkach zdrowia i umysłu potrafią zaoferować ciepło i uczucia, których nam często brakuje. W Polsce są ludzie gotowi adoptować takie dzieci. Są też ośrodki gotowe podjąć się opieki nad nimi. Pewnie należy mocno uprościć procedury adopcyjne dla nich i wspierać rodziny, które
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze