Chciałem to zobaczyć na własne oczy

Wywiad

Byłem porażony skalą problemu. Poruszyła mnie tragedia tych ludzi oraz wiele historii i powodów, które zmusiły ich do opuszczenia swoich domów. Myślę, że nie da się wykonywać tej pracy bez emocjonalnego zaangażowania - z Filipem Błażejowskim rozmawia Sabina TrefflerJaka jest historia nagrodzonego zdjęcia? To było w zaimprowizowanym w środku miasta obozie przejściowym w Preševie. Panowały tam straszne warunki. Tłumy ludzi tłoczyły się między barierkami oddzielającymi ich od ulicy. A wszystko to pod kontrolą policji i wojska. Wśród zalegających śmieci stały namioty i spali ludzie. W pobliżu barierek było małe wzniesienie, na którym zobaczyłem kobietę z dzieckiem na ręku. Jej sylwetka odbijała się w wielkiej kałuży powstałej po ulewie, która nawiedziła to miejsce noc wcześniej. W wodzie zalegały puste butelki, puszki po jedzeniu i porzucone ubrania. Całość była dla mnie alegoryczna. To było to.Jak zareagowałeś na wieść o nominacji i wygranej?
     
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze