Jemen U progu demograficznej katastrofy

Kraj ma jedną z najmłodszych populacji na świecie. Prawie połowa ludności nie przekroczyła jeszcze 15. roku życia. Statystycznie Jemenka rodzi w trakcie swojego życia sześcioro dzieci. Według umiarkowanych prognoz już w 2030 r. populacja Jemenu przekroczy 40 mln i przewyższy polską, a około 2050 r. wyniesie 60 mln. Rządowe analizy dopuszczają jednak i taki scenariusz, wedle którego poziom 60 mln zostanie osiągnięty nawet ok. 2035 r.

Bez ropy…

Eksplozja demograficzna to jednak dopiero początek jemeńskich problemów. Tamtejsza gospodarka, podobnie jak gospodarki większości państw arabskich, opiera się głównie na wydobyciu ropy naftowej. Z jej sprzedaży pochodzi 75 proc. dochodów budżetowych kraju i 90 proc. dochodów eksportowych. Ale, w porównaniu z resztą regionu, jemeńskie zasoby są nader skromne. Do niedawna szacowane były na ok. 3 mld baryłek. Znane rezerwy ropy w sąsiedniej Arabii Saudyjskiej wynoszą ponad 250 mld baryłek. Zasoby w Jemenie są już na wyczerpaniu i jest wielce prawdopodobne, że stanie się on pierwszym krajem naftowym, w którym wyczerpią się całkowicie. Przed takim zagrożeniem od wielu lat ostrzegane są państwa arabskie, żyjące w złudnym luksusie, opartym wyłącznie na surowcach i ignorujące potrzebę szybkiej dywersyfikacji i modernizacji gospodarek.

Wydobycie ropy w Jemenie spada od połowy lat 90. Jeszcze kilka lat temu sięgało 430 tys. baryłek dziennie, ale w 2009 r. wynosiło już tylko 300 tys. Pesymistyczne prognozy mówią, że obecnie eksploatowane złoża wyczerpią się w ciągu 10 lat. Pojawiły się nawet pogłoski, dementowane przez władze, że kraj już w tym roku stał się importerem ropy netto.

Jemen stara się znaleźć alternatywne źródło dochodu, uruchamiając wydobycie gazu ziemnego. Na jesieni 2009 r. otwarto pierwszy gazociąg i terminal gazowy, umożliwiające sprzedaż tego surowca za granicę. Ma to zapewnić budżetowi dochód rzędu 1,2–1,5 mld dolarów rocznie przez najbliższych 25 lat....
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: