Dzihadyści czy teatr dla Europy?

Turcja \ Krytycznym okiem po zamachach w Stambule

We wtorek 12 stycznia br. doszło w Stambule do zamachu. Zginęło 10 osób. Władze tureckie stwierdziły, że za zamachem stoi Państwo Islamskie. Warto więc w tym kontekście przybliżyć sytuację wewnętrzną, jaka panuje obecnie w Turcji, jej relacje z sąsiadami, oraz pokusić się o prognozy dotyczące możliwych kroków Erdoğana i jego partii Powiedzieć, że relacje Turcji z IS są dwuznaczne, to mało. Ostatnio temat ten wprowadził do europejskiej debaty publicznej Władimir Putin, oskarżając explicite AKP (rządząca obecnie w Turcji formacja) o współpracę z terrorystami z Państwa Islamskiego. Dokładniej, o handel ropą. Cóż, kim jest Putin, wszyscy wiemy, nie znaczy to jednak, że zawsze kłamie. Co jakiś czas udaje się jakiemuś dziennikarzowi zrobić zdjęcie setkom cystern, przybywających do Turcji z terenów zajętych przez IS. Zresztą płacą za to czasem najwyższą cenę – dziennikarka Serena Smith zginęła w bardzo podejrzanym wypadku samochodowym kilka dni po opublikowaniu swoich
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze